- Zbiornik wieżowy "Jasna" w Tarnowie posiada wartości historyczne i naukowe. Tym samym spełnia ustawową definicję zabytku. Dlatego został włączony do wojewódzkiej ewidencji zabytków. Ponadto jest charakterystycznym obiektem w przestrzeni. Celem prowadzenia ewidencji zabytków jest rozpoznanie obiektów zabytkowych w terenie, ich udokumentowanie pod względem historyczno-artystycznym i administracyjno-adresowym - mówi Jan Kozakowski, rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie.
Wpis do ewidencji zabytków to nie to samo co wpis do rejestru zabytków. W przypadku tarnowskiej bani służby konserwatorskie będą opiniowały ewentualne prace przy zewnętrznym wyglądzie wieży ciśnień przy ulicy, ale nie będzie to wiążące dla Tarnowskich Wodociągów, jak ma to miejsce w przypadku obiektów wpisanych do rejestru zabytków.
- W związku z włączeniem do ewidencji zabytków, właściciel zabytku ma obowiązek sprawowania nad nim opieki, która polega w szczególności na zapewnieniu warunków: 1. naukowego badania i dokumentowania zabytku; 2. prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich i robót budowlanych przy zabytku; 3. zabezpieczenia i utrzymania zabytku oraz jego otoczenia w jak najlepszym stanie; 4. korzystania z zabytku w sposób zapewniający trwałe zachowanie jego wartości; 5. popularyzowania i upowszechniania wiedzy o zabytku oraz jego znaczeniu dla historii i kultury – wyjaśnia Jan Kozakowski.
Bania na razie pozostanie niedostępna
Wiceprezes Tarnowskich Wodociągów Seweryn Gutkowski podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków, że bania dla spółki jest przede wszystkim istotnym rezerwuarem wody o pojemności ponad trzech tysięcy metrów sześciennych.
- Ona stabilizuje ciśnienie w miejskiej sieci wodociągowej w czasie szczytowego poboru wody. Dlatego jesteśmy w stanie skutecznie dostarczać wodę na najwyższe piętra bloków, które są w okolicy zbiornika wieżowego Jasna - dodaje.
Gutkowski wyjaśnia, że zdaje sobie sprawę, iż bania stała się jednym z symboli Tarnowa. Nazywa ją nawet "statuą wolności".
- To pierścień, który jest znany wszystkim mieszkańcom Tarnowa i stanowi bardzo charakterystyczny punkt krajobrazu naszego miasta. To faktycznie jedyna istniejąca tego typu wieża ciśnień. Miała swoją siostrzaną wieżę na Mazowszu w Ciechanowie. Niemniej już tamta wieża od wielu lat nie pełni swojej funkcji. Nie działa, stanowi wyłącznie element dekoracyjny - mówi.
Wiceprezes Tarnowskich Wodociągów podkreśla, że choć bania ma już 45 lat, nadal pełni swoją funkcję zbiornika wieżowego i dlatego korzystanie z tego obiektu pewnie nie będzie nigdy możliwe.
- To jest to jednak czynny obiekt. Chcielibyśmy go trwale zachować, uznając jego wartość. Zależy nam także nad tym, żeby tarnowianie i goście mogli zachwycać się tą konstrukcją i po prostu ją podziwiać - dodaje.
Dlatego nie ma mowy o marzeniach o utworzeniu na konstrukcji bani restauracji czy tarasu widokowego. Kilka lat temu próbowano bardziej wyeksponować charakterystyczny zbiornik, testowo podświetlając go, ale Wodociągi z tego zrezygnowały ze względu na zbyt wysokie koszty i skargi sąsiednich mieszkańców, którym przeszkadzało oświetlenie bani.
Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny uważa, że zbiornik wieżowy „Jasna” mogłaby także pełnić funkcję promocyjną.
- Pytanie w jaki sposób. W tej sprawie będę się kontaktował z Tarnowskimi Wodociągami - mówi.
We wnętrzu tarnowskiej bani zmieszczą się ponad 3 tysiące metrów sześciennych wody. Wystarczyłoby to do napełnienia basenu olimpijskiego, albo 50 kolejowych cystern. Tarnowska bania jest tak duża, że w środku mogłyby się minąć dwie ciężarówki.