Tarnowscy radni już pod koniec stycznia jednogłośnie zgodzili się na rozpoczęcie procedury związanej ze zmianą planu, ale to musi potrwać.Ustawa jest bardzo precyzyjna. Tutaj nie ma mowy o szybkiej ścieżce. Żadnej ścieżki nie ma. Jest jedna ustalona przez prawo. I ta zmiana może potrwać około 10 miesięcy. Ale inwestorzy o tym wiedzą i jeżeli będzie tylko zielone światło ze strony konserwatora zabytków, to myślę, że rada miejska szybko, bez zbędnej zwłoki uchwali zmianę planu i będziemy się mogli cieszyć nową inwestycją. Jestem dobrej myśli
- przekonuje prezydent Tarnowa Roman Ciepiela.
Prezes Grupy Arche liczył na załatwienie formalności związanych ze zmianą planu zagospodarowania przestrzennego w pół roku, ale Władysław Grochowski przyznał też w rozmowie z Radiem Kraków, że przy podobnych inwestycjach najważniejsze dla niego jest to, żeby sprawy szły w dobrym kierunku i żeby widział dobrą wolę. A to, jak się wydaje, dzieje się.
Na odnowienie murów spalonego Młyna Szancera i dobudowanie do niego nowoczesnego hotelu wstępnie zgodził się już konserwator zabytków. Natomiast według planów Grupy Arche historyczna część miałaby miałaby spełniać funkcje kulturalno-społeczne.