Tarnowscy radni, którzy zagłosowali przeciw wotum ufności dla prezydenta Tarnowa, jednocześnie udzielili mu absolutorium za wykonanie budżetu i poparli wnioskowane przez Romana Ciepielę podwyżkę opłat za wywóz śmieci i wydłużenie godzin obowiązywania strefy płatnego parkowania.
"Mam zaufanie do radnych i oczekuje tego zaufania w drugą stronę. Nie można przymykać jedno oko i mówić: to tak na niby. To nie jest gra w samorząd, to jest realne wykonywanie swoich obowiązków. Skoro rada miejska przyjęła absolutorium, zgadza się na wiele rozwiązań systemowych i budżetowych, to nie ma żadnego powodu, żeby tego wotum zaufania nie udzielić. No chyba, że jest to gra polityczna, ale to wyborcy ocenią, z jakim rodzajem gry mają do czynienia" - mówi Radiu Kraków prezydent Tarnowa.
"Wczorajsza sesja oraz wszystko,co działo się po niej, dobitnie pokazuje, że prezydent Ciepiela stracił możliwość zarządzania miastem. A jego dziwne zachowanie i próba szantażu jest niezrozumiała dla wszystkich radnych. Nie można pełnić funkcji publicznych we właściwy sposób, jeśli jest się osobą gołosłowną. Przedstawiciele wszystkich klubów byli przeciwko wotum zaufania, a to konsekwencja wielu wcześniejszych lat rządów" - komentuje w rozmowie z reporterem Radia Kraków, przewodniczący klubu Nasze Miasto Tarnów Piotr Górnikiewicz.
Mam wrażenie, że Tarnów znajduje się w najlepszym czasie do dokonania zmiany pokoleniowej" - dodaje Górnikiewicz.
Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela wyjaśnił, że ma zrezygnować ze stanowiska 1 października, a nie od razu, żeby przygotować miasto do tego.
"W tej chwili jest przygotowywanie budżetu przyszłorocznego, są sprawy w toku, toczone są inwestycje, to wszystko wymaga starannego opracowania i przygotowania. To jest wyraz mojej odpowiedzialności" - mówi prezydent.
"Pan prezydent zmienia zdanie z minuty na minutę. W ostatnim wystąpieniu nawołuje radnych do uruchomienia procedury referendalnej. Dajmy mu szansę, by z tej obietnicy, złożonej publicznie, mógł się wywiązać. Poczekajmy do 1 października" - ocenia Górnikiewicz.