- Znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem polegało na tym, iż pies został pozostawiony w samochodzie na czas około 3 godzin i 20 minut przy temperaturze zewnętrznej od 20 do 26 stopni Celsjusza i w konsekwencji zdechł - powiedziała Radiu Kraków zastępczyni Prokuratora Rejonowego w Tarnowie, Sylwia Ciochoń.
Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nie wiedział, że pies wskoczył mu do auta podczas pakowania samochodu w domu, kiedy klapa od bagażnika miała być otwarta. Sprawę rozstrzygnie sąd. Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
W przypadku skazania sąd orzeka także obligatoryjnie nawiązkę od 1 tysiąca do 100 tysięcy złotych oraz zakaz posiadania zwierząt od 1 roku do 15 lat.
W lipcu oświadczenie w tej sprawie wydały Zakłady Mechaniczne:
Spółka Zakłady Mechaniczne „Tarnów” S.A. informuje, że zdarzenie, które miało miejsce na terenie naszego zakładu w dniu 2 lipca 2025 r., dotyczy prywatnego psa byłego pracownika. Przebywanie tego zwierzęcia na terenie Spółki nie było związane z działalnością Spółki. Kwestie dotyczące systemu ochrony spółki, ze względów bezpieczeństwa, nie mogą być podane do publicznej wiadomości.
W zdarzeniu, które miało miejsce 2 lipca, pracownicy Spółki niezwłocznie po otrzymaniu informacji wskazujących na to, że w zamkniętym aucie może znajdować się pies dokonali jego otwarcia. Niestety, zwierzę było już martwe. Dokładając starań do pełnego wyjaśnienia okoliczności sprawy Spółka udziela niezbędnych informacji i wyjaśnień organom prowadzącym w tej sprawie postępowanie.
Podjęte zostały również działania, które mają doprowadzić do minimalizowania ryzyka zaistnienia podobnej sytuacji w przyszłości.
Odnośnie pytania dotyczącego odpowiedzialności informujemy, że osoba, która wwiozła psa nie jest już pracownikiem Spółki.