Blisko setka kupców z całej Polski, a także z Litwy, Ukrainy, Słowacji i Węgier, prezentuje swoje wyroby na krakowskim Rynku Głównym. Oficjalnie rozpoczął się tam jarmark wielkanocny, który - jak co roku - przyciąga tłumy mieszkańców i turystów.
Od strony Wieży Ratuszowej można zobaczyć m.in. pokazy kowalstwa w tradycyjnej kuźni, a także liczne stoiska z rękodziełem, biżuterią i świątecznymi dekoracjami. Nie brakuje pisanek, palm i stroików, a także lokalnych i tradycyjnych wyrobów gastronomicznych.
- Bardzo fajnie tu jest. Bardzo pyszne potrawy są - mówią odwiedzający. - Ja na przykład kupiłam kiełbaskę bardzo dobrą, nie tłustą, także jestem zadowolona. Mnie się bardzo podoba ta inicjatywa integracji miasta z wsią. No bardzo się podoba. Chyba więcej… jest większa frekwencja. - Z roku na rok coraz ładniejszy jest ten jarmark - dodają.
Na Rynku stanęło niemal 100 kiosków handlowych. Oprócz ozdób wielkanocnych można tam znaleźć naturalne produkty spożywcze z różnych zakątków świata, wyroby rzemieślnicze, tekstylia, ceramikę, drewniane przedmioty oraz pamiątki.
Choć oficjalna inauguracja odbyła się w sobotę, część wystawców prowadzi sprzedaż już od czwartku. Mimo niesprzyjającej pogody odwiedzający chętnie zatrzymują się przy stoiskach i przyglądają ofercie.
Na jarmarku nie brakuje także atrakcji kulinarnych. Przykładowo za kawałek kiełbasy trzeba zapłacić około 45 zł, za kiełbasę w bułce 50 zł, za duży szaszłyk wieprzowy 85 zł, a za porcję żurku 35 zł. Posiadacze krakowskiej karty miejskiej mogą liczyć na 20-procentową zniżkę na stoiskach gastronomicznych i spożywczych.
Jarmark Wielkanocny na Rynku Głównym potrwa do 6 kwietnia. Stoiska są czynne codziennie do godziny 21.00. W niedzielę zaplanowano tradycyjny korowód oraz konkurs na najpiękniejszą palmę wielkanocną.