Wprowadzono także dodatkowe środki bezpieczeństwa dla hodowców drobiu. Muszą oni trzymać ptaki w zamkniętych budynkach i zabezpieczać je przed kontaktem z dzikim ptactwem. Konieczne jest także odpowiednie przechowywanie paszy, ściółki i wody oraz dezynfekcja rąk i obuwia po kontakcie z drobiem. Zakazane jest również organizowanie targów, wystaw i konkursów zwierząt z udziałem ptaków.
Jak wyjaśnia zastępca wojewódzkiego lekarza weterynarii Grzegorz Kawiecki, przebieg choroby może być bardzo różny.
– Choroba może mieć kilka faz i bardzo różnie przebiegać. W przypadku przebiegu nadostrego ptak nie wykazuje żadnych objawów i po prostu pada. Mogą też wystąpić objawy ze strony układu nerwowego lub oddechowego. W konsekwencji prowadzi to do śmierci ptaka – tłumaczy Kawiecki.
To już trzecie w tym roku ognisko ptasiej grypy w regionie. Wcześniej wirusa wykryto u martwych nurogęsi i łabędzia pod Wawelem w Krakowie oraz u łabędzi w Waksmundzie koło Nowego Targu.
Ptasia grypa stanowi zagrożenie przede wszystkim dla ptaków dzikich i hodowlanych. Choroba nie jest natomiast niebezpieczna dla ludzi.