Sebastian Stepek przekonywał, że na przestrzeni ostatnich trzech lat opłata środowiskowa za korzystanie z tytułu składowania odpadów wzrosła o tysiąc procent. "Poza tym rośnie ilość śmieci produkowanych przez mieszkańców. W 2017 roku było to 13 tysięcy ton, a w przyszłym roku prognozowane jest 30 tysięcy ton. To jest 3 razy tyle. Przecież to musi kosztować. I nie możemy nie zwracać na to uwagi" - przekonywał radny Nowoczesnej Sebastian Stepek.
Jednak radna Anna Krakowska oraz Mirosław Biedroń z Prawa i Sprawiedliwości przekonywali, że "miasto nie ma strategii w dziennie odbioru śmieci, które przecież będą, choć coraz mniej osób za nie płaci. Najlepszą metodą w Tarnowie jest podnoszenie opłat!". - grzmiała z kolei radna Krakowska z PiS.
Za propozycja podwyżki opłaty śmieciowej z 24 do 27 złotych zagłosowało 7. radnych. Zarówno z Koalicji Obywatelskiej (Krzysztof Janas, Krystyna Mierzejewska, Sebastian Stepek, Grzegorz Światłowski, Marian Wardzała) jak i z PiS (Barbara Koprowska oraz Roman Korczak).
Przeciwko zagłosowało 8. radnych PiS (Mirosław Biedroń, Józef Gancarz, Stanisław Klimek, Anna Krakowska, Adam Sajdak, Angelika Świtalska, Piotr Wójcik oraz Tadeusz Żak) oraz Tadeusz Żak z klubu Nasze Miasto Tarnów.
Od głosu wstrzymało się 5. radnych w tym Piotr Górnikiewicz, Grażyna Barwacz, Jakub Kwaśny, Tomasz Żmuda z klubu Nasze Miasto Tarnów oraz Zbigniew Kajpus.
Natomiast Marek Ciesielczyk, Agnieszka Danielewicz, Kinga Klepacka oraz Dawid Solak w ogóle nie wzięli udziału w głosowaniu.
Kajpus tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków, że wstrzymał się od głosu, ponieważ w jego klubie nie było jednomyślności co do tego głosowania. Ponadto jego zdaniem podnoszenie opłat za wywóz śmieci nie jest rozwiązaniem przy obecnym systemie wyliczania opłaty od osoby. "Rośnie stawka, z systemu odpływa kolejna liczba osób, w systemie znowu powstaje dziura. To powoduje, żeby znów podnieść opłaty. Nie widzę powodów, żeby przerzucać w nieskończoność koszty na tych mieszkańców, którzy są w tym systemie i rzetelnie płacą opłaty. Po prostu uważam, że ten sposób nie rozwiążemy problemu. Powinna być najbardziej sprawiedliwa metoda od kilograma jak to jest np. w Niemczech i Austrii, która nie jest jednak dopuszczona w Polsce" - przekonuje Zbigniew Kajpus.
Zdaniem Kajpusa uzasadnienie natomiast miała podwyżka opłat podatków od nieruchomości. Bo jak przekonuje przewodniczący Koalicji Obywatelskiej, chodziło o podniesienia stawki o inflację z okresu trzech lat. Za zagłosował jednak tylko Zbigniew Kajpus oraz Sebastian Stepek.
Natomiast za podniesienie cen za papierowe bilety średnio o 20 groszy zagłosowało 5. radnych (Janas, Kajpus, Klepacka, Setepek i Wardzała) i to również było niewystarczające.
Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela podkreśla, że brak podwyżki opłat za śmieci oznacza 6 milionów złotych deficytu w przyszłym roku. "Radni postanowili swoim głosowaniem, że trzeba zabrać z innych działów i przeznaczyć na odpady. Będzie mniej na wiele innych rzeczy. 6 milionów to jest w skali naszego miasta poważna kwota. Będziemy szukać tych pieniędzy w polityce społecznej, w utrzymaniu zieleni, dróg, remontach".