- My w tej chwili w Tarnowie mamy już blisko 10 tysięcy deklaracji. 7000 jest wprowadzonych elektronicznie do bazy. Ponad 1000 deklaracji czeka w pudełku na papierze na wprowadzenie. Codziennie przyjmujemy po kilkaset deklaracji. Do końca czerwca będzie ponad 10 tysięcy deklaracji. Mielibyśmy ponad połowę tego, co wynika z tej bazy, ale nie wiemy, jakie budynki są tam ujęte. Nie mamy do tego dostępu. Nam zależy głównie na budynkach mieszkalnych - podkreśla Kaczanowski.
Za niezłożenie deklaracji do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków może grozić od 500 do 5 tysięcy złotych grzywny. Równie dotkliwe może być to, że bez deklaracji mieszkańcy prawdopodobnie nie będą mogli liczyć na obniżki cen energii czy dopłaty do zakupu węgla.
Wnioski do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków najlepiej składać przez Internet, bo są od razu widoczne w systemie. Te składane np. w Urzędzie Miasta Tarnowa przy ulicy Nowej mogą czekać w kolejce na wprowadzenie nawet kilka miesięcy.
- Deklaracja jest warunkiem otrzymania dotacji do wzrostu cen energii. Teraz mają być nowe dofinansowania zakupu węgla. Warunkiem ma być złożenie deklaracji do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Więc mieszkańcy to słyszą w mediach, przychodzą, pytają się. Nie możemy od ręki tego załatwić, ani nawet wystawić zaświadczenia, że deklaracja jest złożona. To wielkie ilości. Nie mamy takich sił w wydziale, żeby to robić od ręki. Staramy się jak najszybciej, ale będzie trzeba na to poczekać - tłumaczy Marek Kaczanowski.
W pozostałych małopolskich samorządach też jest kiepsko
Z bazy CEEB wynika, że ranking gmin, które złożyły najmniej deklaracji o źródłach ogrzewania, otwiera Moszczenica w powiecie gorlickim w Małopolsce. Jest tutaj prawie 6 tys. punktów adresowych, przy czym deklaracje o źródle ogrzewania wpłynęły z 19 proc. z nich, czyli z ponad 1,1 tys. adresów. Również z 19 proc. punktów adresowych deklaracje wpłynęły z gminy Zwoleń w woj. mazowieckim.
W czołówce rankingu jest też małopolska gmina Rzezawa w powiecie bocheńskim - tu deklaracje wpłynęły z 20 proc. budynków (blisko 800 deklaracji z blisko 3,8 tys. adresów). Podobny odsetek dotyczy także Rakszawy w woj. podkarpackim.
Najwięcej deklaracji w Małopolsce złożyli mieszkańcy gmin Nawojowa (ponad 2 tys. z ponad 2,3 tys. adresów) i Sułoszowa (ponad 1,3 tys. z ponad 1,5 tys.) - po 87 proc., a w Polsce mieszkańcy Siennicy Różanej w woj. lubelskim - 98 proc.
Zgodnie z informacjami przekazanymi PAP przez Małopolski Urząd Marszałkowski, w całym województwie do systemu CEEB wpłynęło 470 tys. deklaracji. To 52 proc. wszystkich punktów adresowych w Małopolsce. Są to dokumenty widniejące w systemie informatycznym. „Część deklaracji złożonych w formie papierowej może jeszcze nie być wprowadzona do systemu przez gminy, mają na to sześć miesięcy” – zauważyła p.o. rzecznika prasowego urzędu marszałkowskiego Magdalena Opyd.
Według ostatnich danych, z maja br., w Małopolsce funkcjonuje 190 tys. pieców na paliwa stałe –węgiel i drewno, z czego 78 tys. (41 proc.) to kotły pozaklasowe, które zgodnie z uchwałą antysmogową mogą być użytkowane do końca 2022 roku. 51 tys. to kotły klasy 3 (27 proc.), 20 tys. kotły klasy 4 (11 proc.), 40 tys. to kotły klasy 5 i ekoprojektu (21 proc).