Jak przyznaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Mieczysław Sienicki, przestępcy narkotykowi byli doskonale zorganizowani. Kupowali narkotyki w Hiszpanii i porcjowali je w wynajętych magazynach.
- Paczki były pokryte odpowiednim kolorem po to, aby odbiorca w Polsce wiedział, do jakiej osoby mają trafić - podkreśla.
Narkotyki były przewożone z Hiszpanii do Polski w samochodowych skrytkach. To kolejni zatrzymani przestępcy narkotyki, którzy wpadli dzięki informacjom przekazanym przez amerykańskie FBI ze specjalnej aplikacji służącej do kontaktu. Można ją było zainstalować tylko na specjalnych telefonach komórkowych i nie można było z niej nigdzie zadzwonić.
- Mogła zostać zainstalowana tylko i wyłącznie na specjalnie do tego wyprodukowanych telefonach. Aplikacja nie posiadała funkcji takich jak telefonia głosowa, mail - dodaje Sienicki.
Obrońcy przestępców złapanych dzięki informacjom pozyskanych z aplikacji ANOM, kwestionowali możliwość wykorzystania takiego dowodu w Polsce. Jednak przed polskimi sądami zapadały już prawomocne wyroki właśnie na podstawie danych przekazanych przez FBI.