Pietuszewski jest jednym z najbardziej obiecujących piłkarzy młodego pokolenia. Od stycznia broni barw FC Porto, u boku m.in. Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora, którzy też otrzymali powołanie do kadry.
Wrócił do niej także Jakub Moder, który ostatnio w spotkaniu drużyny narodowej wystąpił 10 czerwca ubiegłego roku z Finlandią (2:1). Od sierpnia do końcówki stycznia leczył kontuzję pleców, ale w sześciu ostatnich spotkaniach był już w wyjściowym składzie Feyenoordu Rotterdam.
Wśród powołanych nie ma m.in. kontuzjowanego bramkarza Łukasza Skorupskiego. Na tę pozycję Urban wybrał Bartłomieja Drągowskiego, Kamila Grabarę, Mateusza Kochalskiego i Bartosza Mrozka.
Kochalski i Mrozek są jedynymi w gronie 25 kadrowiczów, którzy jeszcze nie zadebiutowali w drużynie narodowej. Wszyscy z wyjątkiem Pietuszewskiego byli już jednak do niej powoływani.
Spotkanie z Albanią rozegrane zostanie na PGE Narodowym w czwartek o godz. 20.45. Jeżeli ekipa Urbana zwycięży, to pięć dni później zmierzy się w finale baraży na wyjeździe z lepszym zespołem z pary Ukraina - Szwecja. Natomiast pokonani w półfinałach 31 marca zagrają towarzysko.
Tylko dwa zwycięstwa dadzą awans do tegorocznego mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku.
W tym pierwszym meczu nie może wystąpić Nicola Zalewski, który pauzuje za żółte kartki. Nie powinno za to zabraknąć kapitana i rekordzisty pod względem liczby występów (163) oraz bramek (88) w reprezentacji Roberta Lewandowskiego, a także mających za sobą trzycyfrową liczbę meczów Piotra Zielińskiego (105) i Kamila Grosickiego (100).
W turnieju finałowym, który zostanie rozegrany 11 czerwca - 19 lipca, na biało-czerwonych czekają już w grupie F Holandia, Tunezja i Japonia.
Zgrupowanie rozpocznie się w poniedziałek i ten dzień jest przeznaczony głównie na zbiórkę oraz zajęcia wyrównawcze. Treningi do meczu z Albanią odbywać się będą w Warszawie lub okolicach. Natomiast dalsza część zależna jest od tego, z kim biało-czerwoni rozegrają drugi marcowy mecz.
Ukraina, jako drużyna losowana z najwyższego koszyka w barażach, będzie gospodarzem potyczki ze Szwecją. Z powodu toczącej się na jej terenie wojny nie może tam grać, więc wybrała na „domowy” obiekt w marcowych meczach stadion Levante w Walencji. Jeżeli Szwecja pokona Ukrainę, miejscem finału barażowego z Polską lub Albanią będzie Sztokholm (Solna).
Polacy, którzy w grupie eliminacyjnej zajęli drugie miejsce, za Holendrami, po raz trzeci z rzędu o udział w wielkiej imprezie muszą walczyć w barażach. Dwa wcześniejsze podejścia - do mundialu 2022 w Katarze i mistrzostw Europy 2024 w Niemczech - zakończyły się ich sukcesem.
Kadra reprezentacji Polski na mecze z Albanią i Ukrainą lub Szwecją:
bramkarze: Bartłomiej Drągowski (Widzew Łódź), Kamil Grabara (VfL Wolfsburg), Mateusz Kochalski (Karabach Agdam), Bartosz Mrozek (Lech Poznań)
obrońcy: Jan Bednarek, Jakub Kiwior (obaj FC Porto), Bartosz Bereszyński (Palermo), Matty Cash (Aston Villa), Tomasz Kędziora (PAOK Saloniki), Arkadiusz Pyrka (FC St. Pauli), Przemysław Wiśniewski (Widzew Łódź), Jan Ziółkowski (AS Roma)
pomocnicy: Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin), Jakub Kamiński (FC Koeln), Jakub Moder (Feyenoord Rotterdam), Oskar Pietuszewski (FC Porto), Filip Rózga (Sturm Graz), Michał Skóraś (KAA Gent), Bartosz Slisz (Broendby IF), Sebastian Szymański (Rennes), Nicola Zalewski (Atalanta Bergamo), Piotr Zieliński (Inter Mediolan)
napastnicy: Robert Lewandowski (FC Barcelona), Krzysztof Piątek (Al-Duhail SC), Karol Świderski (Panathinaikos Ateny). (PAP)