Bogaty jest sportowy program weekendu, bogaty także na antenie Radia Kraków i w sportowym kanale internetowym Radia Kraków TRANSMISJE. Zapraszamy na relacje z trzech spotkań piłkarskich w ekstraklasie TUTAJ i w pierwszej lidze z udziałem krakowskiej Wisły, Cracovii oraz Puszczy Niepołomice.
Przed meczem 3. kolejki 1. ligi Wisły Kraków ze Stalą Rzeszów odbędzie się uroczystość pożegnania kończącego piłkarską karierę Jakuba Błszczykowskiego. Świadkami tego będzie około 30 tysięcy widzów, gdyż taka frekwencja jest spodziewana na trybunach.
37-letni Błaszczykowski to dla kibiców "Białej Gwiazdy" legendarna postać. Do Wisły trafił zimą 2004 roku i szybko stał się gwiazdą ekstraklasy pomagając krakowskiemu klubowi w zdobyciu mistrzostwa Polski.
Latem 2007 za ponad 3 miliony euro przeszedł do Borussii Dortmund, z którą wywalczył dwa tytuły mistrza Niemiec. W 2012 roku zagrał w przegranym 1:2 finale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium. Wiosnę 2015 roku spędził na wypożyczeniu do ACF Fiorentina, a potem został zawodnikiem VfL Wolfsburg.
W styczniu 2019 roku, zgodnie z obietnicą, wrócił do Wisły, która przeżywała wówczas ogromne problemy i groziło jej bankructwo oraz wycofanie z rozgrywek ekstraklasy. Błaszczykowski stał się główną twarzą ratowania 13-krotnych mistrzów Polski, zostając jednym z trzech głównych współwłaścicieli klubu.
Pomagał drużynie także na boisku. 1 września 2021 roku zerwał więzadło w kolanie i od tego czasu walczył o powrót do gry, który nastąpił dopiero po 623 dniach. W tym czasie Wisła spadła z ekstraklasy, w minionym sezonie nie udało się jej powrócić w szeregi najlepszych drużyn w Polsce. Dwa ostatnie występy w krakowskim klubie Błaszczykowski zaliczył w maju i czerwcu w wygranych po 3:0 meczach z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Górnikiem Łęczna.
Piłkarz zapisał też piękną kartę reprezentacyjną. W biało-czerwonych barwach rozegrał 109 spotkań. 16 czerwca po raz ostatni pojawił się na boisku w wygranym 1:0 w meczu z Niemcami.
Sobotnia uroczystość pożegnania rozpocznie się o godz. 17.15, czyli kwadrans przed rozpoczęciem spotkania ze Stalą. Prezydent miasta prof. Jacek Majchrowski uhonoruje go nagrodą - Honoris Gratia, która jest przyznawana od 2005 roku osobom zasłużonym dla miasta. Jako pierwszy otrzymał ją Kard. Franciszek Macharski.
Mecz oraz związane z nim wydarzenie cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W piątek rano sprzedanych było ponad 28 tysięcy biletów. Ogranizatorzy spodziewają się na trybunach ponad 30 tysięcy kibiców. Będzie to mecz z największą frekwencją w Polsce w obecnym sezonie i rekordową jeśli chodzi o rozgrywki 1. ligi w historii.
"Zrobimy wszystko, aby inauguracja nowego stadionu nie była dla Radomiaka udana" – powiedział Jacek Zieliński, trener piłkarzy Cracovii przed meczem 3. kolejki ekstraklasy z radomskim zespołem.
Dla "Pasów" sobotnie spotkanie będzie dopiero drugim w tym sezonie (w pierwszym zremisowali 2:2 ze Stalą w Mielcu). W poprzedniej kolejce krakowianie pauzowali, gdyż Legia Warszawa poprosiła o zmianę terminu, ze względu na rywalizację w Pucharze Konferencji z kazachskim Ordabasy Szymkent. Przymusową przerwę trener Zieliński zagospodarował sparingiem z greckim zespołem PAS Giannina. Mecz rozgrany w podkieleckich Nowinach zakończył się bezbramkowym remisem.
"Nie wypadliśmy z rytmu, choć straciliśmy fajny mecz, bo na starcie z Legią zawsze się czeka. Sparing to jednak nie spotkanie ligowe, daliśmy szansę występu wszystkim piłkarzom z naszej kadry" – stwierdził szkoleniowiec "Pasów".
Sytuacja kadrowa krakowskiego zespołu nieco się poprawiła, gdyż do normalnych treningów wrócili Otar Kakabadze i Jakub Myszor. Obydwaj znajdą się w kadrze na mecz z Radomiakiem, choć Zieliński przyznał, że nie bierze ich pod uwagę przy wyborze wyjściowego składu. Ma jednak nadzieję, że obaj pojawią się na boisku. Liczy szczególnie na Myszora, który w dwóch ostatnich występach "Pasów" w Radomiu zdobywał bramki.
Na liście kontuzjowanych pozostaje dwóch graczy – stoper David Jablonsky, którego czeka jeszcze długa rehabilitacja zerwanych więzadeł w kolanie i pomocnik Mathias Hebo Rasmussen. Duńczyk już wznowił treningi po operacji ścięgna Achillesa, ale - jak poinformował trener Zieliński – proces jego powrotu do gry trzeba było ostatnio nieco wyhamować.
Sobotnie spotkanie będzie wielkim świętem dla Radomiaka. Po sześciu latach gry na Stadionie Lekkoatletyczno-Piłkarskim im. Marszałka Józefa Piłsudskiego "Zieloni" ugoszczą rywala na swoim obiekcie przy al. Struga. Stadion ten został całkowicie przebudowany. Na razie oddano dwie nowe trybuny, które mogą pomieścić ponad 8 tysięcy kibiców. Wszystkie bilety szybko się rozeszły.
Do poniedziałku na swój mecz w trzeciej kolejce musi poczekać Puszcza Niepołomice. To będzie inauguracja w roli gospodarza w ekstraklasie, ale na pierwszy prawdziwy mecz u siebie będą Żubry musiały jeszcze poczekać. Na razie przywitają się ze stadionem Cracovii przy Kałuży. Rywalem Puszczy będzie mielecka Stal.
Zespół z Niepołomic w dwóch pierwszych meczach nie zdobył jeszcze punktu, ale trener Tomasz Tułacz nie robi z tego tragedii: "Cieszmy się tym gdzie jesteśmy, cieszmy się ekstraklasą razem z kibicami. Chcę podziękować kibicom, że byli z nami w Łodzi i Białymstoku. Wprowadzają nowe zwyczaje, zachowanie, kulturę. I to jest przykład też dla nas. Miejmy ogromną dozę poczucia, że zrobiliśmy wiele, żeby się tutaj znaleźć, ale to się już nie liczy. W sporcie nie można się zadowalać tym, co było, trzeba patrzeć w przyszłość. Trzeba dążyć do tego, żeby być coraz lepszym. Bardzo liczę na to, że zbierając to doświadczenie negatywne, będziemy stawać się lepszym zespołem, który będzie w stanie zabierać punkty rywalom.
Dla trenera Tomasza Tułacza mecz ze Stalą Mielec będzie szczególny, bo w tym zespole grał przez wiele lat. Również w ekstraklasie. Ale dla niego wszystkie spotkania od początku rundy są sentymentalne: "Tydzień temu graliśmy na Jagiellonii, gdzie 35 lat temu debiutowałem w ekstraklasie jako młody 19-letni chłopak. Teraz będę miał przyjemność zmierzyć się z klubem, którego jestem wychowankiem. Dzięki Stali Mielec grałem w ekstraklasie. Teraz moim zadaniem jest jednak jak najlepiej przygotować zespół Puszczy, żeby zapunktować".
Druga małopolska drużyna w pierwszej lidze: Bruk-Bet Termalica zmierzy się w sobotę o 20.00 w Głogowie z Chrobrym.