Lechici chcąc utrzymać się na kursie po mistrzostwo kraju nie mogą już sobie pozwolić na wpadki takie jak ta ostatnia czyli przegrana u siebie z Rakowem Częstochowa. A taką byłaby strata punktów z Wisłą. "Biała Gwiazda" w tym roku jeszcze nie wygrała meczu. Niespełna miesiąc temu trenera Adriana Gulę zastąpił Jerzy Brzęczek, ale na koncie ma tylko dwa remisy w trzech pojedynkach. Wiślacy pod jego wodzą zostali sensacyjnie wyeliminowani z Pucharu Polski przez trzecioligową Olimpię Grudziądz.
Trener Lecha Poznań Maciej Skorża przyznał, że zauważył pewne zmiany w grze Wisły, odkąd prowadzi ją były selekcjoner polskiej reprezentacji.
"Pewne różnice są, to sposób pracy w obronie i rozgrywania akcji. Z czasem to będą jeszcze większe różnice, ale drobne już widać. My natomiast jedziemy po trzy punkty, kluczową rzeczą dla mnie jest odniesienie zwycięstwa, ale nie jest dla mnie ważne, czy jesteśmy faworytem tego spotkania, czy nie" - zaznaczył.
Po porażce u siebie z Rakowem Częstochowa (0:1) piłkarze Lecha chcą pokonać Wisłę Kraków i odzyskać fotel lidera. "W tej chwili panuje atmosfera sportowej złości i koncentracji. Z utęsknieniem czekamy na ten mecz w Krakowie" - powiedział trener Maciej Skorża.
W ostatniej kolejce "Kolejorz" doznał pierwszej porażki na własnym stadionie, a przegrana tym bardziej bolesna, że Raków to jeden z głównych rywali Lecha w walce o mistrzostwo Polski. Częstochowianie zrównali się punktami z Lechem, o jeden więcej ma prowadząca w tabeli Pogoń Szczecin.
"Cała drużyna przeżyła to, co wydarzyło się w niedzielę, ale to już za nami. W tej chwili panuje atmosfera sportowej złości i koncentracji, a także chęci jak najszybszego powrotu na fotel lidera. Z utęsknieniem czekamy na ten mecz w Krakowie, chcemy jak najszybciej wyjść na boisko i powalczyć o punkty dla Lecha" - mówił Skorża na konferencji prasowej.
Początek meczu Wisły z Lechem o godz. 17.30. W pierwszej rundzie "Kolejorz" wygrał u siebie 5:0.