Walczący o krajowy prymat piłkarze Rakowa Częstochowa jadą w roli faworyta do Niecieczy, gdzie w sobotę zmierzą się z Termalicą. „Czeka nas trudny mecz” – przestrzega przed hurraoptymizmem trener częstochowian Marek Papszun, który ma problem z zestawieniem linii obrony.
Pierwszą przeszkodą, jaką częstochowianie muszą pokonać w ostatniej fazie rozgrywek, jest broniący się przed degradacją Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Jeśli spojrzeć w tabelę, to plasujące się na przedostatnim miejscu „Słoniki” spod Tarnowa nie powinny mieć wiele do powiedzenia w meczu z pretendentem do tytułu mistrzowskiego. Historia pojedynków Rakowa z Bruk-Betem też przemawia za tym pierwszym. W sezonie 2018/19, jeszcze w I lidze, częstochowianie dwa razy wygrali po 1:0. W tym sezonie oba zespoły spotkały się już dwukrotnie i dwukrotnie górą był Raków, który w październiku w meczu ekstraklasy wygrał przed własną publicznością 3:2 (tracąc drugą bramkę w ostatnich sekundach), a 1 grudnia w 1/8 finału Pucharu Polski zwyciężył w Niecieczy 2:0.
Tyle, że dla kolejnego meczu historia i statystyki nie mają już żadnego znaczenia, a Bruk-Bet Termalica chcąc pozostać w ekstraklasie musi szukać punktów w każdym spotkaniu. Ma tego świadomość trener częstochowian Marek Papszun, który na czwartkowej przedmeczowej konferencji stwierdził wprost:
"Przed nami niełatwe zadanie i w Niecieczy czeka nas trudny mecz. Przeciwnik ma swoje cele, my swoje. Jesteśmy faworytami, ale to nie ma większego znaczenia. Na pewno będziemy chcieli zrobić wszystko, żeby wygrać. Zwłaszcza, że po ostatnim remisie ze Śląskiem Wrocław mamy spory niedosyt, bo mogliśmy to spotkanie rozstrzygnąć na swoją korzyść. Zresztą jak i wrocławianie, którzy tuż przed końcowym gwizdkiem trafili w słupek".
W składzie "Słoni" zabraknie pauzującego za kartki obrońcy Artema Putiwcewa.
Niepokonany w tym roku Raków, który z dziewięciu spotkań sześć wygrał, gościł w Niecieczy 1 grudnia, kiedy ograł gospodarzy 2:0 w Pucharze Polski. Częstochowianie, którzy bronią trofeum., 2 maja zagrają na PGE Narodowym w wielkim finale z Lechem Poznań.
Początek spotkania o godz: 15:00.