Najgorzej jeździło się w rejonach podgórskich. Całkowicie biała była obwodnica Muszyny. W rejonie Laskowej wiatr tak nawiał śnieg, że nie widać było nawet przebiegu drogi. W Lubomierzu drogę wojewódzką pokrywała gruba warstwa śniegu. Biało i ślisko było w Suchej Beskidzkiej i Nowym Targu, ale też w Miechowie, Olkuszu, Chrzanowie i Bochni.
Na Sądecczyźnie i w okolicach noga z gazu. Krynica wywozi śnieg
Choć noc na Sądecczyźnie, Limanowszczyźnie i w powiecie gorlickim minęła spokojnie – odnotowano tylko dwie niegroźne kolizje – to poranek był dla kierowców prawdziwym wyzwaniem. Najtrudniej jeździło się trasami krajowymi. Kierowcy zwalniali na DK28, na podjazdach w Trzetrzewinie, Wysokiem i Gruszowcu, a także między Grybowem a Gorlicami. Równie ciężka sytuacja na krajowej 75 - w Paszynie, Łabowej oraz na zjeździe w Krzyżówkach.
Krynica walczy z zimowym nadmiarem śniegu. W ostatnich dniach w uzdrowisku spadło tyle białego puchu, że władze podjęły decyzję o jego wywożeniu z centrum. Akcja ma na celu udrożnienie ulic i chodników, by zalegające hałdy nie utrudniały ruchu kierowcom oraz pieszym. Jak zapewnia burmistrz Piotr Ryba, miejskie służby się dobrze przygotowane do takich akcji.
Zimowe utrzymanie dróg w Krynicy odpowiada przede wszystkim Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Są tu jednak również trasy powiatowe – w ich przypadku za odśnieżanie odpowiada Powiatowy Zarząd Dróg w Nowym Sączu.
Wyjście w góry? Odradzamy!
Bardzo trudne warunki są też w górach. Cały czas przybywa tam śniegu. W ciągu ostatniej doby mogło napadać nawet ponad pół metra. Silny wiatr sprawia jednak, że miejscami tworzą się głębokie zaspy. W wielu miejscach szlaki są całkowicie zasypane, a większość tras powyżej górnej granicy lasu pozostaje nieprzetarta.
Ratownicy apelują do turystów o rozwagę i rezygnację z wyjść w wyższe partie gór. Tylko w ten weekend pomocy potrzebowała między innymi czwórka turystów, którzy mieli problemy z orientacją w rejonie wierzchołka Ciemniaka. Ratownicy TOPR zlokalizowali ich z pomocą drona i bezpiecznie sprowadzili w dół. Od początku roku TOPR udzielił już pomocy ponad dwudziestu osobom.
Trudne warunki także na Babiej Górze. Słowaccy ratownicy i ratownicy GOPR pomagali w niedzielę czterdziestoletniemu Polakowi, który poślizgnął się i doznał urazu nogi. Nie był w stanie samodzielnie zejść. Został przez słowackich ratowników zniesiony na noszach i przekazany ratownikom GOPR, którzy dojechali quadem do miejsca, do którego pojazd był w stanie dotrzeć.
Do godziny dziesiątej obowiązywały wydane przez IMGW ostrzeżenia przed intensywnymi opadami śniegu. Dla powiatów suskiego, nowotarskiego i tatrzańskiego to ostrzeżenie drugiego stopnia.