- Przy takich warunkach pogodowych dom to jedyne rozwiązanie - podkreśla Katarzyna Boruta ze schroniska w Borku koło Bochni.
W tej placówce na ciepły kąt wciąż czeka około 80 psów. Część z nich przebywa w warunkach, które przy silnych mrozach stanowią dla zwierząt realne zagrożenie.
Podobny problem ma schronisko w Krakowie. Placówka poinformowała w czwartek w mediach społecznościowych, że pilnie poszukuje około 30 domów tymczasowych dla psów na okres największych mrozów. Schronisko nie jest w stanie pomieścić wszystkich zwierząt w zamkniętym pawilonie - na co dzień część psów przebywa w zewnętrznych boksach.
Prosimy o zgłaszanie się osób mieszkających w Krakowie, które mają możliwość przygarnięcia zwierzęcia na minimum dwa tygodnie. Nie ukrywamy, że zależy nam, aby opiekun miał doświadczenie z psami
- informuje Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.
Akcja wydawania zwierząt do domów tymczasowych w Krakowie odbędzie się w sobotę od godziny 10. Schronisko przypomina także o innej formie pomocy - potrzebne są maty grzewcze, które mogą poprawić warunki bytowe zwierząt pozostających w placówce.