- Przy takich warunkach pogodowych dom to jedyne rozwiązanie - podkreśla Katarzyna Boruta ze schroniska w Borku koło Bochni.
W tej placówce na ciepły kąt wciąż czeka około 80 psów. Część z nich przebywa w warunkach, które przy silnych mrozach stanowią dla zwierząt realne zagrożenie.
Podobny problem ma schronisko w Krakowie. Placówka poinformowała w czwartek w mediach społecznościowych, że pilnie poszukuje około 30 domów tymczasowych dla psów na okres największych mrozów. Schronisko nie jest w stanie pomieścić wszystkich zwierząt w zamkniętym pawilonie - na co dzień część psów przebywa w zewnętrznych boksach.
Prosimy o zgłaszanie się osób mieszkających w Krakowie, które mają możliwość przygarnięcia zwierzęcia na minimum dwa tygodnie. Nie ukrywamy, że zależy nam, aby opiekun miał doświadczenie z psami
- informuje Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.
Akcja wydawania zwierząt do domów tymczasowych w Krakowie odbędzie się w sobotę od godziny 10. Schronisko przypomina także o innej formie pomocy - potrzebne są maty grzewcze, które mogą poprawić warunki bytowe zwierząt pozostających w placówce.
Obecnie krakowskie schronisko opiekuje się blisko 500 zwierzętami. Podobne akcje organizowano już w poprzednich latach. Na początku 2024 roku do adopcji tymczasowej trafiło ponad 120 psów, a część z nich została u opiekunów na stałe.
Tymczasem warunki pogodowe pozostają trudne. W czwartek w Małopolsce pada śnieg, a temperatury wynoszą od minus 6 do minus 4 stopni. W nocy synoptycy IMGW prognozują spadki temperatury od minus 13 stopni na południowym zachodzie województwa do minus 9 na północnym wschodzie. Mróz ma się utrzymać także w kolejnych dniach.
Schroniska apelują, by nie pozostawać obojętnym - nawet krótkotrwała pomoc może uratować zwierzętom zdrowie i życie.