O wyłudzenie pieniędzy podejrzanych jest dwoje byłych członków zarządu kasy. Prokuratura przedstawiła im zarzuty, nie wykluczając, że w toku śledztwa pojawią się kolejne akty oskarżenia. Śledztwo w tej sprawie trwa już blisko dwa lata.
Sprawa wyszła na jaw w 2019 roku, kiedy wyłoniony wówczas nowy zarząd kasy zaczął analizować dokumenty. Szybko odkryto, że różnica pomiędzy tym co zapisane jest w papierach a tym czym kasa rzeczywiście dysponuje, wynosi kilkaset tysięcy złotych.
W tej sprawie już wcześniej powoływano biegłego z zakresu księgowości. Teraz zdaniem śledczych konieczna jest dodatkowa ekspertyza. Na razie nie wiadomo, kiedy śledztwo zostanie ponownie uruchomione.