Petycja w obronie budynków
Dawna Magnolia mieściła się w XIX-wiecznym, zabytkowym dworku, w którym mieszkał zasłużony dla regionu lekarz Władysław Czapliński. Z kolei Stary i Nowy Sezam powstały przed laty ze składek członków spółdzielni. Dziś budynkami interesuje się także prywatny inwestor.
– Chodzi nam o to, żeby nie powstał kolejny apartamentowiec czy duże centrum handlowe, bo nasze miasteczko ma już wystarczająco dużo takich inwestycji. Chcielibyśmy, żeby cokolwiek zostało w rękach społeczności – podkreśla autorka petycji Katarzyna Kołodziej.
Pod dokumentem podpisało się już ponad dwa tysiące osób. Mieszkańcy popierają plan wójta Mirosława Cichorza, który chce, aby nieruchomości trafiły w ręce samorządu.
Dom seniora i przestrzeń dla kultury
Wójt przekonuje, że budynki mogłyby zyskać nowe społeczne funkcje. Wśród pomysłów jest utworzenie Dziennego Domu Seniora oraz instytucji kulturalnych.
– Moglibyśmy tam zrealizować Dzienny Dom Seniora, moglibyśmy inne rzeczy zrealizować, choćby nawet związane z kulturą. Nie mamy gminnego ośrodka kultury. Tego typu instytucje moglibyśmy tam powołać – mówi Mirosław Cichorz.
Samorządowiec argumentuje, że zakup i adaptacja istniejących obiektów byłaby tańsza niż budowa od podstaw nowego centrum kultury czy domu seniora. Jak dodaje, chodzi także o zachowanie majątku tworzonego przez pokolenia mieszkańców.
– Fajnie jednak by było, żeby w rękach gminy, mieszkańców zostało trochę tego majątku, który budowali nasi ojcowie i dziadowie. Nie trzeba wszystkiego wyprzedawać w prywatne ręce – zaznacza.
Radni mówią „nie”
Sytuacja jest o tyle nietypowa, że choć budynki znajdują się w granicach administracyjnych miasta Mszana Dolna, kupić chce je gmina wiejska Mszana Dolna. Burmistrz miasta Agnieszka Orzeł oficjalnie popiera starania wójta, przyznając, że miasto nie dysponuje środkami na taką inwestycję.
– Nas po prostu na to nie stać. Jeśli gmina kupi tę nieruchomość, w przyszłości będziemy mogli pomóc, żeby to mienie zostało w mieście – deklaruje burmistrz.
Część radnych gminy nie podziela jednak entuzjazmu wójta i mieszkańców. Podczas ostatniego głosowania zablokowali zakup budynków za kwotę 6,5 miliona złotych.
– Pomysł chybiony. Musimy inwestować w gminie, nie ma dyskusji – mówi jeden z radnych.
– Musi być przeprowadzona porządna analiza. Trzeba podejść zdroworozsądkowo do tego zakupu – dodaje inny.
Jak zapewniają władze gminy, szczegółowa analiza została już przygotowana. Czy dokumentacja i tysiące podpisów mieszkańców przekonają radnych? O tym zdecyduje nadzwyczajna sesja Rady Gminy Mszana Dolna, zaplanowana na piątek.