Pomysł uruchomienia kolei aglomeracyjnej nie jest nowy. Pojawił się już kilka lat temu, ale wciąż nie doczekał się realizacji. "Wbrew pozorom jest wciąż duża grupa ludzi, która wybiera pociąg jako środek transportu. Taka kolejka jest bardzo potrzebna" - przekonują mieszkańcy Sądecczyzny.
Mowa o połączeniu sądeckich gmin podmiejską koleją. Pociągi mogłyby dowozić pasażerów do pracy, szkoły i na uczelnie. "Takie rozwiązanie jest ekologiczne i pozwoliłoby rozładować ruch w mieście. Idealną sytuacją by było jakby od Muszyny do Nowego Sącza jeździł wahadłowy pociąg dowożący ludzi do pracy i do szkół" - mówi Leszek Zegzda, członek zarządu województwa.
Kolej aglomeracyjna mogłaby kursować nie tylko w kierunku Muszyny, ale także w stronę Marcinkowic i Kamionki Wielkiej. Pasażerowie mogliby szybciej docierać do celu. Ze Starego Sącza do Nowego w 10 minut, a z Piwnicznej w pół godziny.
(Marta Jodłowska/ko)