W niedzielę po południu ratownicy TOPR odnaleźli ciało młodego turysty, który w sobotę samotnie wyruszył na Orlą Perć, uważaną za najtrudniejszy szlak w polskich Tatrach.
Z komunikatu TOPR wynika, że zgłoszenie o zaginięciu turysty dotarło do centrali w Zakopanem w sobotę tuż przed godz. 23.00. Od godz. 13.40 nie było z nim kontaktu.
Jeszcze w nocy w teren wyruszyły pierwsze grupy ratowników. Przeszukano m.in. Dolinę Pięciu Stawów, Dolinki Pustą i Pod Kołem, Dolinę Kozią oraz Świnicką Kotlinkę. Poszukiwania prowadzono w bardzo trudnych warunkach – przy widzialności ograniczonej do około 15 metrów. W nocy nie natrafiono na ślady zaginionego.
Akcję wznowiono w niedzielę od wczesnych godzin porannych. Szczególną uwagę poświęcono lawinisku w Koziej Dolince. O godz. 13.33 ratownicy namierzyli sygnał telefonu komórkowego poszukiwanego za pomocą systemu NEOSOFT, który umożliwia lokalizowanie urządzeń mobilnych w terenie górskim na podstawie danych sieciowych i analizy sygnału. Rozwiązanie to pozwala zawęzić obszar poszukiwań nawet w trudnych warunkach pogodowych i przy braku bezpośredniego kontaktu z zaginionym.
Sygnał został następnie potwierdzony przez detektor RECCO. Turysta był pod śniegiem na głębokości około 2,7 m. Po odkopaniu lekarz TOPR stwierdził jego zgon. Ciało przetransportowano na Brzeziny i przekazano policji. W działaniach uczestniczyło łącznie 59 ratowników oraz trzy psy lawinowe. Wyprawa zakończyła się w niedzielę o godz. 19.30.
Ratownicy zwrócili uwagę, że choć system NEOSOFT stanowi istotne wsparcie w akcjach poszukiwawczych, problemem pozostają ograniczenia prawne mogące opóźniać dostęp do kluczowych danych lokalizacyjnych z telefonów komórkowych.
W Tatrach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. TOPR przypomina, że warunki w wyższych partiach gór są trudne i wymagają doświadczenia lawinowego oraz umiejętności właściwego wyboru trasy. Ratownicy podkreślają, że przebieg letnich szlaków często nie pokrywa się z wariantami zimowymi.