Sypiący od kilku dni na Podhalu śnieg oraz towarzyszący opadom mróz będą także towarzyszyć skoczkom podczas zmagań w Zakopanem.
Wszystkie modele wskazują, że w sobotę będą to przelotne, niezbyt intensywne opady śniegu przy temperaturze około minus 2, a wieczorem minus 8 stopni. W niedzielę natomiast może spaść znacznie więcej śniegu. Wciąż będzie to tzw. puch, ponieważ prognozowane są silniejsze mrozy. W ciągu dnia temperatura wahać się tu będzie od minus 18 rano przez minus 10 w południe, aby wieczorem ponownie obniżyć się o kilka stopni
- przeanalizował weekendową sytuację pogodową Parzuchowski.
Dla skoczków najważniejszą kwestią jest jednak wiatr. Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę w stolicy polskich Tatr ma wiać głównie z kierunków północnych i zachodnich.
W sobotę nie powinien sprawiać większych problemów, natomiast dzień później mogą pojawić się silniejsze porywy, do około 5 m/s. Raczej nie zagrozi to konkursowi, ale może powodować, że będzie on przerywany
- przekazał szef zakopiańskiej stacji IMGW.
Parzuchowski podkreślił jednak, że pogoda w rejonach podgórskich potrafi bardzo szybko się zmieniać i tak naprawdę dopiero kilka godzin przed zawodami można potwierdzić, jaka rzeczywiście będzie aura.
W sobotę zawody na Wielkiej Krokwi rozpoczną się o 14.15 kwalifikacjami do niedzielnego konkursu indywidualnego, niespełna dwie godziny później przeprowadzona zostanie rywalizacja duetów.