– Mamy na Kasprowym Wierchu największą pokrywę śnieżną tej zimy i wiosny, ale to jeszcze nie koniec opadów. W kolejnych dniach śniegu na szczytach przybędzie nawet o 30 cm – powiedział PAP Parzuchowski.
Minionej zimy pokrywa śnieżna na Kasprowym Wierchu przekroczyła metr jedynie pod koniec lutego i wyniosła maksymalnie 106 cm. Obecne wartości są więc wyraźnie wyższe, choć – jak zaznaczył meteorolog – nadal widoczny jest niedobór śniegu w Tatrach.
– Wciąż brakuje nam do średniej wieloletniej. Na przełomie marca i kwietnia w Tatrach notujemy zwykle najwyższą pokrywę śnieżną, ale do rekordu ostatniego trzydziestolecia jest jeszcze daleko. W marcu 2009 r. na Kasprowym leżało 335 cm śniegu – dodał Parzuchowski.
Dla miesięcy zimowych na Kasprowym Wierchu normy śniegu wynoszą odpowiednio: grudzień – 56,1 cm, styczeń – 92,7 cm i luty – 130,5 cm. Rekordowe wartości z poprzednich lat jeszcze mocniej uwypuklają tegoroczny deficyt śniegu – w grudniu 2017 r. na Kasprowym leżało 226 cm śniegu, w styczniu 2019 r. – 235 cm, a w lutym 2020 r. – 280 cm.
Intensywne opady dają się we znaki także mieszkańcom Zakopanego. Śniegu nieustannie przybywa, a mieszkańcy zmagają się z odśnieżaniem posesji. Na ulicach pracują pługopiaskarki.
Prognozy na najbliższe dni są bardziej optymistyczne. Według meteorologów w sobotę opady powinny ustać, a temperatura zacznie rosnąć. Niedziela Wielkanocna i Poniedziałek Wielkanocny mają przynieść wiosenną aurę – będzie cieplej i słonecznie.
– Te prognozy są obarczone pewnym ryzykiem, ale wszystkie modele wskazują na ocieplenie w Wielkanoc – zaznaczył Parzuchowski.
Synoptycy przypominają, że nawroty zimy w Zakopanem mogą występować nawet do 10 maja.