Wokół jednego z najcenniejszych majątków na Podhalu narasta konflikt. Część członków Wspólnoty Leśnej Uprawnionych Ośmiu Wsi w Witowie zarzuca jej władzom niegospodarność i błędne decyzje finansowe. Chodzi o tereny obejmujące między innymi Dolinę Chochołowską i Dolinę Lejową. Choć znajdują się one w granicach Tatrzańskiego Parku Narodowego, pozostają własnością Wspólnoty zrzeszającej ponad dwa tysiące udziałowców.
Wspólnota czerpie dochody między innymi z biletów wstępu do Doliny Chochołowskiej, parkingów oraz gospodarki leśnej. Część właścicieli skupiona wokół Komitetu Obrony Wspólnoty uważa jednak, że majątek nie jest zarządzany właściwie - niegospodarność, błędne decyzje finansowe (jest też zarzut lekceważenia głosu członków). Według nich jeszcze kilka lat temu nadwyżka finansowa Wspólnoty przekraczała 9 milionów złotych, dziś wynosi około 6 milionów.
Młodzi też chcą się angażować
Panowie muszą albo zmienić podejście do uprawnionego gospodarowania naszym majątkiem, albo po prostu podać się do dymisji. Mamy młodych ludzi we Wspólnocie, którzy też chcą się angażować w jej życie
- mówi jeden z udziałowców.
Inni kwestionują także sposób prowadzenia gospodarki leśnej:
Tysiące metrów sześciennych drewna zostało w lesie. Gnije. Dla mnie, jako przedsiębiorcy, to jest po prostu malwersacja naszego majątku.
Zarzuty odrzuca skarbnik i kierownik Wspólnoty Jan Piczura. Jak podkreśla, działalność organizacji była wielokrotnie kontrolowana, a nieprawidłowości nie stwierdzono. Według obecnych władz Dolina Chochołowska i Dolina Lejowa przynoszą rocznie niemal 6 milionów złotych przychodu, ale generują także wysokie koszty utrzymania.
Budynki, szlaki i różne rzeczy kosztują nas ogromne pieniądze. I jest wszystko udokumentowane, wszystko przedstawione
– przekonuje Piczura.
Jak dodaje, część środków trafia do lokalnych społeczności, między innymi do jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej.
Żeby Wspólnota trwała
Spór dotyczy także planów utworzenia spółki, która miałaby zarządzać majątkiem Wspólnoty. Przeciwnicy tego rozwiązania obawiają się, że byłby to pierwszy krok do utraty kontroli nad ojcowizną. Władze Wspólnoty zapewniają jednak, że chodzi wyłącznie o uporządkowanie kwestii własnościowych.
Cel jest jeden: żeby Wspólnota trwała, a jej majątek był wpisany do ksiąg wieczystych. Niestety są ludzie, którzy chcą zaistnieć, chcą zniszczyć naszą dobrą pozycję.
– mówi Jan Piczura.
Na razie żadna ze stron nie zamierza ustąpić. Część udziałowców zapowiada kampanię informacyjną skierowaną do członków Wspólnoty mieszkających w Stanach Zjednoczonych. To liczna grupa współwłaścicieli, która może mieć znaczący wpływ na przyszłe decyzje dotyczące zarządzania majątkiem.
Wspólnota Leśna Uprawnionych Ośmiu Wsi jest pozostałością dawnego systemu wspólnej własności góralskich rodów. Gdy powstawał Tatrzański Park Narodowy, wiele prywatnych gruntów zostało przejętych przez państwo. Tereny należące do Wspólnoty zachowały jednak odrębny status prawny, między innymi ze względu na specyficzną formę własności. To właśnie dlatego do dziś pozostają jednym z najbardziej wyjątkowych i najcenniejszych majątków na Podhalu.