"Żeby chronić ludzi, którzy mają alergię, trzeba cały czas kosić trawę. Niektórzy są cały czas na lekach, to nie żarty. Poza tym pojawiają się tu dzikie zwierzęta, np. lisy" - mówią Radiu Kraków mieszkańcy.
Po interwencji Radia Kraków, urzędnicy postanowili zająć się sprawą. Trawa niebawem powinna zostać skoszona na całej działce. Nie będzie to jednak wykonywane regularnie dopóki działka nie przejdzie na własność albo miasta, albo Sądeckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego – tłumaczy Dorota Goławska, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w sądeckim magistracie. Starania w tym zakresie już się rozpoczęły.