Starosta podkreśla, że inwestycja jest niezbędna ze względów bezpieczeństwa i czasu dojazdu do specjalistycznej pomocy medycznej.
– Przelot helikoptera z Krakowa do Nowego Sącza trwa około 40 minut. Tyle samo może zająć transport karetką z Krynicy do Nowego Sącza przy dużym natężeniu ruchu. A pamiętajmy, że Krynica i Muszyna to popularne kurorty zimowe, z rozwiniętą infrastrukturą turystyczną. Wypadki narciarskie to często urazy kręgosłupa i głowy – tu potrzebna jest szybka reakcja specjalistów – zaznacza Tadeusz Zaremba.
Lądowisko ma powstać na blisko 90-arowej działce na osiedlu Czarny Potok. Na realizację inwestycji starostwo zamierza pozyskać 2 miliony złotych dotacji z Ministerstwa Zdrowia.
Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z harmonogramem, pierwsze śmigłowce LPR będą mogły lądować w Krynicy-Zdroju pod koniec tego roku.