Niestety ludzie się pozbywają i takie zwierzaki trafiają do rzeźni. Mnie się zawsze łamie serce i przyjmuję takie konie. Niektóre uda się podleczyć, one jeszcze nieraz na takich oprowadzeniach, które nie obciążają, jeszcze coś zarobią i wtedy się utrzymują same, ale mamy parę koni, które już niestety nie mogą pracować, bo miały takie kontuzje i do końca życia mają zapewnioną opiekę, pastwiska
- mówi Izabela Mikulska, organizatorka wydarzenia
Na Farmie LaMa mieszka też 60 baranków, 15 psów i 20 kotów. Wiele z nich - zanim trafiło do Tylicza - zostało okaleczonych i porzuconych. Podczas dnia otwartego będzie można się zaprzyjaźnić ze zwierzętami, obejrzeć pokazy z ich udziałem, spróbować regionalnej kuchni i pobawić przy muzyce. Atrakcje będą dostępne między 11.00 a 18.00 w najbliższą niedzielę.