Masyw leśny w rejonie ulicy Jana Pawła II w Trzebini to teren wskazany jako najbardziej zagrożony powstawaniem deformacji nieciągłych. Zapadliska powstawały tu już wcześniej
- mówi Anna Jarguz, rzeczniczka urzędu miasta w Trzebini.
Spółka Restrukturyzacji Kopalń uspokaja - najnowsze zapadlisko w Trzebini nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Chodzi o ogromne zapadlisko, które pojawiło się w wielkanocną niedzielę tuż przy nieczynnej linii kolejowej do elektrowni Siersza. Na szczęście jest to teren leśny, leżący z dala od domów. Dziura o średnicy i głębokości pięciu metrów jest zabezpieczona i wygrodzona. Rozpoczęły się już przygotowania do jej likwidacji oraz do naprawy uszkodzonych torów kolejowych.
Zapadliska w Trzebini mają charakter incydentalny, występują tylko w głębokich terenach leśnych, które zostały w odpowiedni sposób oznakowane
- zapewnia Mariusz Tomalik, rzecznik SRK.
Zapadliska w Trzebini to konsekwencja działalności dawnej kopalni węgla kamiennego Siersza. Jak wielokrotnie informowaliśmy w Radiu Kraków - problem dotyczy przede wszystkim osiedli Siersza i Gaj. Trzebinia od kilku lat czeka na rozwiązania ustawowe i finansowanie na odbudowę utraconych funkcji miasta.