W poniedziałek odbyło się oficjalne otwarcie przebudowanego skrzyżowania. Jak przypomniał podczas briefingu wojewoda małopolski Łukasz Kmita, lokalna społeczność od wielu lat zabiegała o modernizację tego niebezpiecznego miejsca na mapie drogowej.
„To ważny dzień nie tylko dla mieszkańców Żurady w powiecie olkuskim, ale także dla nas wszystkich, ponieważ dzięki dobrej współpracy strony samorządowej i rządowej koszmar mieszkańców tej miejscowości się skończył” - wskazał Kmita.
Jak relacjonował wojewoda, miejsce to było szczególnie niebezpieczne, bo z powodu skarpy samochody nadjeżdżające od strony Olkusza były niewidoczne dla osób pokonujących przejście dla pieszych. Teraz to się zmieniło – wskazał Kmita - wzniesienie zostało zniwelowane.
W ramach inwestycji nie tylko przebudowano skrzyżowanie drogi wojewódzkiej z powiatową oraz przejście dla pieszych, ale wybudowano także zatoki autobusowe, chodnik i oświetlenie. Przy okazji znajdująca się przy drodze kapliczka została przeniesiona w korzystniejsze miejsce i odremontowana.
„To zadanie jest sfinansowane w znacznej części z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, który powstał właśnie po to, aby wspierać przedsięwzięcia bardzo oczekiwane przez mieszkańców” - zauważył wojewoda.
Całkowity koszt przedsięwzięcia wyniósł ponad 3,2 mln zł, z czego 2,5 mln pokryło dofinansowanie ze środków rządowych. Pozostałą kwotę przekazał samorząd województwa małopolskiego.
Wicemarszałek Małopolski Łukasz Smółka ocenił, że przebudowa skrzyżowania drogi wojewódzkiej nr 791 z drogą powiatową 1079K to przykład dobrej współpracy samorządów lokalnego i regionalnego z urzędem wojewódzkim i stroną rządową, dzięki której zwiększa się bezpieczeństwo mieszkańców. Zapowiedział, że droga wojewódzka będzie modernizowana na dalszym odcinku w kierunku Olkusza.
Jak przypomniał sołtys Żurady Wojciech Remberski, na skrzyżowaniu tym w przeszłości często dochodziło do wypadków, w tym śmiertelnego. „Mieszkańcy po wykonaniu inwestycji są bardzo zadowoleni z przeprowadzonego remontu, nie spowodował on też w czasie trwania większych komplikacji z przejazdem” - ocenił.