Jak informuje Mariusz Tomalik, rzecznik prasowy Spółki Restrukturyzacji Kopalń, zapadlisko to skutek historycznego kopalnictwa, które w tym rejonie było prowadzone w 1847 roku. Dlatego zgodnie z przepisami prawa, SRK za to nie odpowiada. Przypomina jednocześnie, że niedawno zakończyło się zabezpieczanie osiedla Trentowiec specjalną mieszanką stabilizującą grunt, co powinno dać gwarancję bezpieczeństwa tamtejszym mieszkańcom. Dodaje, że atmosfera roztopów i opadów deszczu sprzyja tworzeniu się zapadlisk.
Na razie miejsce nie jest zabezpieczone, trzeba uważać spacerując w terenie leśnym przy ulicy Sportowej.