Tuż po mszy świętej, której przewodniczył metropolita krakowski ks. arcybiskup Marek Jędraszewski, zebrani udali się na plac o. Adama Studzińskiego. To tu, pod Krzyżem Katyńskim, złożone zostały wiązanki i wieńce. Zapalono także symboliczne znicze.
- Nasza obecność tutaj jest lekcją historii, która przypomina o ważnych atrybutach wolności. Z pokorą tę lekcję przyjmujemy, składając hołd wszystkim, których dotknęło ramię komunistycznego reżimu. A skala ta była ogromna. Kilkadziesiąt osób zabitych w czasie pacyfikacji strajków, manifestacji, około 10 tysięcy internowanych, 12 tysięcy skazanych przez komunistyczne sądy i dalsze 200 tysięcy przez kolegia ds. wykroczeń. Wreszcie kilka tysięcy wyrzuconych z pracy i kolejne ponad 2,6 tysiąca zmuszonych do opuszczenia Ojczyzny. Swoją obecnością potwierdzamy, że pamiętamy! – powiedział wojewoda Łukasz Kmita.