Radio Kraków
  • A
  • A
  • A

Transparenty na krakowskich szkołach. Trwają protesty

  • Kraków
  • date_range Piątek, 2013.01.04 07:22 ( Edytowany Poniedziałek, 2021.05.31 02:47 )
"Szkolne manifestacje to protesty przede wszystkim w obronie miejsc pracy nauczycieli" - tak sytuację w szkołach przeznaczonych do likwidacji komentuje wiceprzewodnicząca krakowskiej Rady Miasta Małgorzata Jantos - goścć porannego programu CND w Radiu Kraków. Nauczyciele twierdzą tymczasem że "diagnoza szkolna", według której typowaneo placówki jest nierzetelna i nieprawdziwa.

fot. Krzysztof Dąbrowa

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków
Krakowskie szkoły protestują przeciw reformie edukacji/ fot. Krzysztof Dąbrowa


T ransparenty zawieszone na elewacjach szkół i podpisy przeciwko ich zamykaniu zbierane po mszach św. - nauczyciele placówek wytypowanych do likwidacji nie dają za wygraną. Przed Nowym Rokiem władze Krakowa ogłosiły listę szkół, które w tym roku czekają przekształcenia. Jest na niej 14 placówek, 9 z nich ma być zamkniętych. To niewiele - mówiła radna Małgorzata Jantos, gość porannego wydania CND w Radiu Kraków. Jak przekonywała, to nie są przypadkowe szkoły, ale placówki, których nie dało się już obronić.

Urzędnicy przekonują, że w Krakowie od lat ubywa uczniów, dlatego drogich, nierentownych i słabych szkół również powinno być mniej. Zapewniają, że właśnie takie placówki wytypowano do likwidacji. Zmiany czekają całą Małopolskę, ostateczne decyzje zapadną w lutym. Jantos zapowiedziała, że w poniedziałek o likwidacji szkół będzie rozmawiał najliczniejszy w radzie miasta klub Platformy Obywatelskiej. Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Krakowa, protest nauczycieli oceniła jako wyłączną obronę miejsc pracy.




Poranna rozmowa z wiceprzewodniczącą krakowskiej rady miasta Małgorzatą Jantos w Radiu Kraków

Jacek Bańka: Krakowskie szkoły przeznaczone do likwidacji wywieszają transparenty, zbierają podpisy podczas mszy. Teraz wszystko w rękach radnych. Platforma, która ma zdecydowaną większość w całości zagłosuje za likwidacją?

Wiceprzewodnicząca krakowskiej Rady Miasta Małgorzata Jantos:
Trudno mi w tej chwili powiedzieć, w poniedziałek mamy zebranie klubu gdzie po raz kolejny będziemy rozmawiali na temat szkół. Jak państwo widzicie, bo w mediach też zostało to pokazane, tych szkół jest naprawdę niewielka ilość. W zapowiedziach miało ich być 2, 3 razy więcej. Każda z tych szkół została dokładnie przeanalizowana, powiedziałabym, że 100 razy. Siedzieliśmy nad tym problemem godzinami. To nie są przypadkowe szkoły, to są szkoły, których już się po prostu nie dało obronić. Pan powiedział o protestach. Niestety sytuacja wygląda tak, że te protesty w dużej mierze dotyczą miejsc pracy dla nauczycieli bo ten aspekt może być najbardziej zagrożony. Staramy się zrobić tak, żeby każde dziecko miało swobodny dostęp do innej szkoły, żeby ze szkołami przechodzili wychowawcy. Niestety stanie się tak, co jest wynikiem niżu demograficznego, że niektórzy nauczyciele mogą stracić pracę. Te protesty są przede wszystkim z tym właśnie związane, to bardzo bolesny dla nas temat.

Pani przewodnicząca, jeśli lista została uzgodniona, jest zgoda Platformy, którą reprezentuje Marta Patena i część władz miasta, to czy istnieje możliwość, że podczas głosowania część radnych PO zagłosuje przeciwko? Bo są także nauczyciele wśród radnych.



Są nauczyciele, ale chcę państwu powiedzieć, że każdy jest autonomiczny i wolny. To jest rzecz dla mnie bardzo ważna. W związku z tym będziemy się starali przekonywać i to jest sprawa argumentów, niczego więcej. Niektóre szkoły, to jest rzecz oczywista, znajdują się tam gdzie radni chodzą, patrzą tym ludziom w oczy i tak jak mówię, to jest wielka presja nauczycieli obawiających się o swoje miejsca pracy. Cóż mogę powiedzieć, jedynie to, że od kilku lat ciągle zmniejsza się liczba dzieci chodzących do szkół.



Pani przewodnicząca, muszę powtórzyć pytanie, które pojawia się przy każdej okazji dotyczącej krakowskiej edukacji. Radna PiS-u Barbara Nowak podkreśla, że decyzja o likwidacji szkół nie była konsultowana z lokalnymi środowiskami, była czy nie?



To są konsultacje, które trwają od dłuższego czasu. Istnieje okrągły stół, który był pomysłem właśnie Platformy Obywatelskiej. W związku z tym podejrzewam, że pani Barbara Nowak z istoty swojej przynależności partyjnej jest innego zdania. Ponieważ my założyliśmy okrągły stół to pani Nowak ze względu na przynależność partyjną twierdzi, że to niedobry stół. Ja natomiast twierdzę, że te konsultacje trwają od pewnego czasu i Kraków niczym się nie zajmuje tylko sprawami szkół.



To jeśli słyszymy groźby uczniów jednego z gimnazjów, że jeżeli do ich szkoły po likwidacji innej jednostki napłynie młodzież kibicująca innej krakowskiej drużynie to będą bójki, to czy należy brać to pod uwagę, czy nie? Czy to jest ważny głos czy nie?


Ja muszę jeszcze powiedzieć preambułę do tego. My ciągle zapominamy o jednej rzeczy, że wykształcenie to jest sprawa przywileju, a nie obowiązku. Ja to tak traktuję. Nikt nie jest zmuszony do tego żeby się uczyć. Powinniśmy umieć pisać i czytać, ale bez przesady żeby zmuszać kogoś do pobierania nauki. Jak ja usłyszałam ten argument to ja nie mogłam uwierzyć, że to jest argument, który przemawia za czymkolwiek. To znaczy, że my nauczyciele, bo ja też jestem nauczycielem, na uniwersytecie, ale również, że my boimy się uczniów, których nie możemy upilnować. To jest argument, w który ja nie mogłam uwierzyć, że ja go w ogóle słyszę.



Ale prezydent Okońska mówi, że to głos poważny i należy go brać pod uwagę.



Proszę wybaczyć, ale mój głos nie jest głosem pani Okońskiej w związku z tym jeżeli ona twierdzi, że to jest głos poważny to być może będziemy podchodzili do sprawy tej szkoły jeszcze raz. Bez mojej obecności, ponieważ ja uważam, że jest to argument wychodzący poza jakiekolwiek kategorie rozpatrujące sprawę związaną z edukacją.



Pani przewodnicząca, urzędnicy oceniają szkoły, która lepsza, która gorsza, a potem powstaje lista placówek do likwidacji. Gdzie tutaj jest głos kuratorium? Bo nie słychać żeby kurator się na ten temat wypowiadał.



Od jakiegoś czasu po transformacji ciągle zastanawiamy się nad rzeczami związanymi z istotą i funkcjonowaniem kuratorium. Kurator jest w tym wypadku organem, który nie opiniuje. On będzie się wypowiadał na etapie kiedy te wszystkie konsultacje zostaną zamknięte. Kiedy będzie decyzja dotycząca ostatecznych rozwiązań. Wtedy będzie głos kuratora. Kurator ma inne zadania niż sprawy dotyczące oceny szkół...



Również merytoryki?



Merytoryki nie. Ja do końca się zastanawiam jak należy traktować obowiązki związane z kuratorem i ze sprawami miasta. Proszę sobie wyobrazić, że miasto jest tą instytucją, która finansuje, kurator ocenia. Pusta kasa zmusza nas do porządkowania spraw związanych z edukacją. Są szkoły gdzie uczniowie w danej klasie uczą się przez godzinę. Gdzie szkoły są puste, gdzie to wszystko jest nieuporządkowane. Kurator w tym czasie powie, że on się nie zgadza a likwidację szkół. Zauważcie państwo, że ta rozbieżność opinii powinna być w jakiś sposób uporządkowana. Będziemy patrzyli na to, przyszły tydzień będzie tym decyzyjnym i ostatecznym.

Do końca ubiegłego roku ministerstwo Edukacji Narodowej miało przygotować propozycję zmian w karcie nauczyciela. Propozycji jak nie było tak nie ma, jak pani sobie to tłumaczy? MEN boi się nauczycieli, ich wpływów, ich liczby?



Myślę, że tak. Ja ciągle czekam na decyzję MEN-u, nie wiem dlaczego tak się opóźnia. Chcę panu powiedzieć, że te problemy z edukacją w Krakowie są problemami jeszcze w miarę dającymi się opanować. Najgorzej mają malutkie miasteczka i wsie. Oni nie są już w stanie udźwignąć tych zobowiązań, które narzuca na nie ministerstwo. W związku z tym samorządowcy napisali do ministerstwa. Ja myślę, że to kwestia najbliższych tygodni. Ministerstwo powinno się do tego ustosunkować.



Zatem czekamy. Jeśli tych zmian nie byłoby, to co mogłoby to oznaczać w kontekście kolejnego budżetu, kolejnego roku edukacyjnego, choćby w Krakowie?



Nawiasem mówiąc te zmiany powinny istnieć już od jakiegoś czasu. Prezydent tego nie zrobił i te zmiany się spiętrzyły w jakiś sposób i dlatego one są takie gwałtowne i takie bolesne, niż jakby je przygotowywać już od jakiegoś czasu równolegle do tego co się działo. Z dwudziestu kilku szkół zostało ich tak niewiele jednak. Myślę, że to będzie sprawa budowania jakiejś metodologii związanej z tym jak powinna wyglądać edukacja w następnych latach i więcej takich wstrząsów nie przewiduję w najbliższych, następnych latach.



Krakowska rada miasta, zmieniając temat, nie podjęła jeszcze uchwał o opłacie za wywóz odpadów, to w kontekście nowej ustawy śmieciowej. Czeka rada na zapowiadaną nowelizację ustawy?



Tak, ponieważ jak mówią wszystkie samorządy w Polsce, ta ustawa nie do końca była udana. Kiedy nieudany egzemplarz przesłano do samorządów, to widać było w Polsce jak sobie z tym samorządy kompletnie nie radzą. Czekamy na nową propozycję bo coś z tym trzeba zrobić, ale rozsądnie.



Ta nowelizacja ma dopuścić różne sposoby naliczania opłaty za wywóz odpadów. Jak pani sobie wyobraża to w Krakowie?



Na ten temat była dyskusja, do tej pory nie zdecydowaliśmy się. Tam wchodziły w grę trzy propozycje rozwiązań, nawet cztery. One są trudne i nawet kiedy rozmawialiśmy my radni, to okazało się, że nie ma jednolitości pomysłów. Zupełnie inaczej będą rozwiązywane sprawy blokowisk, a inaczej domków jednorodzinnych. To jest bardzo trudny problem i musimy być rozwiązany sprawiedliwie. Musi być. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że w Krakowie jest dużo osób, które są niezameldowane, które też dostarczają nam śmieci za które nikt nie chce płacić. W związku z tym problem jest rzeczywiście trudny i coś trzeba z nim zrobić. Musimy jednak dostać nową wersję, żeby się do niej ustosunkować.


Na koniec, krótko proszę, czy jest pani zadowolona ze zmiany na stanowisku komendanta straży miejskiej?




To jest wielki problem straży miejskiej. Ja cały czas mówię, piszę, publikuję artykuły gdzie tylko mogę, mówiące o tym, że straż powinna być wsparciem i wzmacniać bezpieczeństwo każdego mieszkańca Krakowa, a nie kolejną restrykcją. Jeżeli pan Młot mówi o tym, że zwiększy ten element opiekuńczości, a nie restrykcji, to patrzę z nadzieją.



Trzy miesiące ma nowy komendant na przygotowanie tych zmian. Jeżeli wiosną wyjdzie pani na spacer z psem i spotka pani strażnika, to ten strażnik pod rządami Adama Młota jak ma wyglądać? Jak ma wyglądać ten kontakt pani ze strażnikiem?


Po pierwsze strażnik ma się do mnie uśmiechać. Ja po swoim psie sprzątam, a nawet rozdaję woreczki innym spacerowiczom. Myślę, że nie grozi mi żaden niemiły kontakt ze strażnikiem.

Wyślij opinię na temat artykułu

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię