Przyczyną tak wysokich kosztów była sroga zima - niskie temperatury, intensywne opady śniegu i częste gołoledzie. Flota Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania była cały czas w ruchu.
- Ta zima była znacznie droższa od poprzednich. Nigdy w historii nie wydaliśmy tyle pieniędzy na jeden sezon zimowy. Najwięcej to było 53 miliony, więc już teraz mamy 10 więcej - podkreśla Piotr Odorczuk z krakowskiego MPO.
Sezon co prawda jeszcze się nie zakończył, ale prognozy nie przewidują intensywnych opadów śniegu czy mrozów. Ostateczna kwota nie powinna się więc zmienić.
W tym roku na utrzymanie porządku w mieście Kraków ma jeszcze ponad 40 milionów złotych.
Drogo nie tylko w Krakowie
Droga akcja zima miała miejsce także w powiecie nowosądeckim. Powiatowy Zarząd Dróg wydał na zimowe utrzymanie niemal całą przeznaczoną kwotę. Dyrektor PZD, Wojciech Błażusiak liczy, że końcówka zimy będzie łagodna i nie trzeba będzie szukać dodatkowych pieniędzy.
- Ta zima była wyjątkowo kosztowna. Łącznie poszło ponad 6 milionów 500 tysięcy złotych, z puli 7 milionów przygotowanych na akcję "zima". W skali całego dnia jest to kwota około 150 tysięcy złotych, więc możemy sobie wyobrazić, że na tydzień to jest prawie milion złotych. Każda z tych trzydziestu kilku pługopiaskarek wyjeżdżała co najmniej 115 razy - mówi.
Powiat nowosądecki ma pod opieką ponad 450 km dróg. Część z nich znajduje się w trudnym, górskim terenie.
Drogowcy o tej porze roku zaczynają też łatać dziury po zimie. Kierowcy najbardziej narzekają na dwa miejsca - obwodnicę zachodnią Nowego Sącza i drogę w miejscowości Chomranice na trasie Chełmiec – Limanowa, w sąsiedztwie modernizowanej linii kolejowej.