Planowana droga ekspresowa S7 poprowadzona przez południowe dzielnice Krakowa może skutkować utratą statusu uzdrowiska przez Swoszowice - wynika z pisma Ministerstwa Zdrowia przesłanego w grudniu do prezydenta Krakowa.
Resort zdrowia ostrzega, że realizacja tego wariantu S7 zwiększy emisję zanieczyszczeń powietrza oraz poziom hałasu. To może doprowadzić do niespełnienia ustawowych norm niezbędnych do prowadzenia lecznictwa uzdrowiskowego.
W piśmie wskazano także, że w takiej sytuacji miasto byłoby zobowiązane do usunięcia naruszeń norm środowiskowych, a brak poprawy w ustawowym terminie obligowałby ministra zdrowia do wszczęcia procedury odebrania Swoszowicom statusu uzdrowiska.
Trudno było się spodziewać innego stanowiska Ministerstwa Zdrowia. To odpowiedź na pismo prezydenta Miszalskiego. Nie ono zmienia stanowiska miasta
- ocenia Tomasz Daros, krakowski radny Koalicji Obywatelskiej. Jego zdaniem Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad powinna wrócić do prac i poszukać innych rozwiązań, bo obecne warianty są nie do zaakceptowania.
Stanowisko resortu wzmacnia sprzeciw mieszkańców wobec inwestycji.
Ta opinia wzmacnia głos protestu. Kluczowa jest też publiczna wypowiedź wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, który jasno powiedział, że wszystkie sześć wariantów przedstawionych przez GDDKiA jest nie do przyjęcia
- podkreśla Michał Cichowski, krakowski radny PiS.
Minister zdrowia w piśmie zaznacza jednocześnie, że lecznictwo uzdrowiskowe jest integralną częścią systemu ochrony zdrowia i podlega szczególnej ochronie. Swoszowice, ze względu na potwierdzone właściwości lecznicze wód siarkowych oraz specyficzny mikroklimat, wymagają zachowania rygorystycznych norm środowiskowych.
- Trzeba szukać rozwiązań, które nie będą aż tak kolizyjne – mówił z kolei w porannej rozmowie poseł Ireneausz Raś.
Oczywiście nie będzie przebiegu, który wszystkich satysfakcjonuje. Nie da się zbudować tak dużej infrastruktury bez dyskusji i krytyki. Komuś to przez podwórko, albo obok będzie przechodzić. Trasy można schować do tuneli, ale to wielkie koszty. Rozwiązania północnej obwodnicy pokazują jednak, że było to korzystne. Pamiętamy, jak długo ustalano trasę północnej obwodnicy. Dopiero schowanie części pod ziemię dało zgodę. Tu może podobne rozwiązania będą konieczne? Jest jeszcze zawsze kwestia przebudowy starej Zakopianki, ale to nie rozwiązuje problemów. Musi być dodatkowy bypass.
Głos w sprawie zabrała również senator Monika Piątkowska, apelując w portalu lovekrakow.pl o wstrzymanie forsowania obecnych wariantów trasy S7 i przeprowadzenie rzetelnej analizy alternatywnych korytarzy przebiegu drogi, omijających Kraków. Wskazuje ona, że wszystkie proponowane warianty ingerują w południową część miasta i grożą trwałym pogorszeniem warunków życia mieszkańców oraz degradacją terenów cennych przyrodniczo.
Konsultacje społeczne dotyczące przebiegu trasy S7 Kraków–Myślenice potrwają do 15 stycznia.