Fenomen szkoły podstawowej w Zielonkach
Szkoła podstawowa im. Jana Pawła II w Zielonkach ma bardzo dobrą opinię, nie bez znaczenia jest też fakt, że w tej podkrakowskiej miejscowości przybywa rodzin z dziećmi w wieku szkolnym. Pojawiły się nawet pogłoski, że żeby zapisać dziecko do szkoły trzeba przedstawić akt notarialny posiadania domu na terenie gminy. Rodzice uczniów uczęszczających do podstawówki w Zielonkach jednak tego nie potwierdzają.
Trzeba było zadeklarować, czy jest się zameldowanym w gminie. Wiem od wójta, że są osoby spoza Krakowa, które celowo tu meldują dzieci, żeby dostały się do tej szkoły
- dodaje jeden z mieszkańców gminy.
Szkoła tylko dla mieszkańców
Bożena Nowak, dyrektora podstawówki w Zielonkach mówi, że w szkole nie ma obowiązku okazania aktu notarialnego. Dyrektorka posiada jednak listę dzieci mieszkających w obwodzie, który obejmuje szkoła. Jeśli dziecka nie ma w tym wykazie, rodzice proszeni są o potwierdzenie miejsca zamieszkania:
Może to być, na przykład, rachunek telefoniczny z adresem. Nas interesuje tylko adres zamieszkania.
Mirosław Golanko, wójt gminy Zielonki tłumaczy, że przepisy związane z potwierdzeniem miejsca zamieszkania są przestrzegane przez szkołę, ponieważ wcześniej zdarzały się nadużycia.
"Mamy przestrzeń do budowania społeczności"
Zapytaliśmy rodziców dzieci uczęszczających do podstawówki w Zielonkach, dlaczego zapisali do niej swoje pociechy.
Jestem mieszkanką gminy Zielonki, więc był to naturalny wybór. Okazało się, że jest to świetna szkoła, która daje nam przestrzeń do budowania społeczności. Bliskość szkoły to był priorytet, ale ilość rzeczy, wydarzeń organizowanych przez szkołę jest dla mnie czymś wspaniałym. Szkoła nie ogranicza się do realizowania podstawy programowej
- mówią rodzice uczniów.
Według Wójta Zielonek popularność szkoły może wynikać z dobrych wyników edukacyjnych, jakie osiąga szkoła; rodzice doceniają też przyzwoitą infrastrukturę, w którą gmina od lat inwestuje.
Obecnie szkoła podstawowa w Zielonkach liczy około 900 uczniów.