Ekspert z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego Piotr Leńczowski przekonuje, że organizacja ruchu podczas tej budowy woła o pomstę do nieba.
- Rondo Barei jest w sąsiedztwie. Sam Bareja by się uśmiał, jakby zobaczył, co tam się dzieje - mówi.
Zdaniem Leńczowskiego, ruch pieszych i samochodów powinien być lepiej rozdzielony, a rowerzyści powinni mieć całkowity zakaz jazdy w takich warunkach.
- Kierowca ciężarówki ma bardzo ograniczone pole widzenia. Jak wcześniej nie wypatrzy roweru czy motocykla, gdy manewruje bardzo ciężkim pojazdem, nie jest w stanie nic już zrobić, gdy zobaczy go w ostatniej chwili - dodaje.
Krakowski magistrat zapowiada, że jeśli kontrola wykaże uchybienia w organizacji ruchu, niezwłocznie zostaną wprowadzone poprawki.
Dochodzenie w sprawie wypadku prowadzą prokuratura i policja. Na razie nie wiadomo, z czyjej winy doszło do wypadku.