Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa, odsunął dyrektora od pełnienia obowiązków w listopadzie ubiegłego roku. Był to wynik ujawnionego przez "Gazetę Wyborczą" incydentu - Graniczka wysłał ucznia do fryzjera i kazał mu zgolić głowę na łyso, bo nie spodobała mu się fryzura nastolatka.
To jest rzecz niespotykana, żeby w taki sposób potraktować swojego podwładnego. Tym bardziej, że sprawa miała zupełnie inne tło, inny charakter, inny przebieg. Po prostu na kanwie artykułu zostałem potraktowany w taki sposób i chciałbym przywrócić szkole poczucie tego, co było przez te wszystkie lata
- mówi zawieszony dyrektor.
Najprawdopodobniej Mariusz Graniczka będzie starał się o stanowisko dyrektora XLIV LO jako menadżer. Toczące się postępowanie dyscyplinarne nie pozwala startować w konkursie z pozycji nauczyciela. Ponadto, by w nim wziąć udział, trzeba mieć co najmniej bardzo dobrą ocenę pracy od kuratorium. Graniczka otrzymał ocenę dobrą - bezskutecznie się od niej odwoływał. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w poniedziałek Graniczka zrzeknie się wykonywanego zawodu.
Nie wiem, co jest w teczce z wymaganymi do konkursu dokumentami, którą ma pan Graniczka. Rezygnacja? To się okaże dopiero podczas konkursu i to komisja będzie podejmowała decyzję o tym, co z tą wiedzą, jaką zobaczą w teczce pana dyrektora (czy innych kandydatów) dalej zrobić
- mówi Magdalena Mazur, dyrektor wydziału edukacji w krakowskim magistracie.
Oprócz Mariusza Graniczki wystartuje jeszcze trójka innych kandydatów. Wiadomo, że wśród nich jest Iwona Rzepecka, obecnie pełniąca obowiązki dyrektora XLIV liceum w Krakowie.