Budynek o zakrzywionej bryle na Borku Fałęckim. Fot. Jan Pająk
Krakowianie skonsternowani
Przechodnie i kierowcy przyznają, że na pierwszy rzut oka budynek może budzić niepokój. Część mieszkańców obawia się, że ściana może się zawalić. Inni są przekonani, że to przemyślany zabieg architektoniczny.
– Nie, no zawalić się nie zawali. To pewnie jakaś wizja artystyczna architekta – mówi jeden z mieszkańców Borku Fałęckiego.
– Powiem szczerze, że gdy pierwszy raz zobaczyłam ten budynek, pomyślałam, że on się przewróci. Ale pewnie taki był zamysł architekta – dodaje inna mieszkanka.
– Myślę, że to może być zagrożenie. Coś tu jest nie tak, tym bardziej że wcale nie wygląda to ciekawie – ocenia kolejna przechodząca tamtędy krakowianka.
Takie rozwiązanie może mieć kilka przyczyn
Zdaniem Piotra Krochmala, eksperta rynku nieruchomości, takie rozwiązanie może mieć kilka przyczyn. Pierwszą jest konieczność zapewnienia odpowiedniego nasłonecznienia sąsiednim budynkom mieszkalnym.
Kolejnym powodem może być infrastruktura podziemna, której nie widać z zewnątrz – na przykład rury ciepłownicze. W takiej sytuacji fundamenty muszą zostać przesunięte, a bryła budynku częściowo „wysunięta” nad ziemią.
Trzecią przyczyną może być po prostu chęć nadania obiektowi bardziej atrakcyjnej, oryginalnej formy.
– W tym przypadku nie widać w bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych, więc raczej nie chodzi o kwestie nasłonecznienia. Nie widać też większej infrastruktury podziemnej. Dlatego sądzę, że nietypowy kształt wynika z chęci uatrakcyjnienia bryły budynku – dodaje Krochmal.
Tę interpretację potwierdza inwestor. Firma Relax Estate, odpowiedzialna za budowę, zapewnia, że pochyła elewacja to zamierzony element projektu.
– To zdecydowanie efekt zaplanowany i zgodny z projektem oraz pozwoleniem na budowę. Nie ma tu mowy o żadnym przypadku czy niedopatrzeniu. Elewacja będzie po prostu oryginalna. Budowa trwa od wielu miesięcy i wszystko wskazuje na to, że zakończy się jeszcze w tym roku – mówi Piotr Falicki z Relax Estate.
Urząd Miasta potwierdza, że inwestor posiada ważne pozwolenie na budowę, a projekt jest zgodny z wydanymi wcześniej warunkami zabudowy. Jednocześnie magistrat informuje, że w najbliższym czasie teren budowy skontroluje Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Inspektorzy sprawdzą, czy obiekt realizowany jest zgodnie z zatwierdzonym projektem.