Kadencja Krzysztofa Głuchowskiego, który od 10 lat kieruje Teatrem im. Juliusza Słowackiego, wygasa w przyszłym roku. Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego poinformował, że w związku z tym zostanie przeprowadzony konkurs na dyrektora teatru.
Głuchowski zapowiedział, że nie zamierza w nim startować. Jego zdaniem konkurs został zorganizowany po to, by doprowadzić do jego odwołania. Marszałek Małopolski Łukasz Smółka odpiera te zarzuty.
– Absolutnie nie wynika to z żadnych relacji personalnych, bo ja nigdy nie stawiam na personalia. Trzymam się pewnych formalnych kwestii i procedur. Proceduralnie został zaproponowany konkurs z wyprzedzeniem rocznym, żeby można było się przygotować i przedstawić komisji konkursowej najlepszą wizję prowadzenia Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie – mówi Łukasz Smółka.
Inaczej wygląda sytuacja w Operze Krakowskiej. Mimo nieprawidłowości wskazanych przez Najwyższą Izbę Kontroli marszałek pozytywnie ocenia dotychczasową pracę jej dyrektora. Jak mówił w Radiu Kraków, w lipcu zarząd województwa przesłał do ministerstwa informację, że chciałby kontynuacji jego kadencji.
– W lipcu zdecydowaliśmy się na przesłanie do ministerstwa informacji, że chcielibyśmy dokonać kontynuacji, biorąc pod uwagę dobrą pracę pana dyrektora – mówił Łukasz Smółka.
Zastrzegł jednak, że ostateczna decyzja w sprawie powierzenia dyrektorowi Opery Krakowskiej kolejnej kadencji bez konkursu jeszcze nie zapadła.
Ministerstwo kultury wspiera Krzysztofa Głuchowskiego
Teatr im. Juliusza Słowackiego ma dwóch organizatorów: województwo małopolskie i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Minister kultury Marta Cienkowska podkreśliła podczas poniedziałkowej konferencji w Krakowie, że decyzja o przeprowadzeniu konkursu wyszła od marszałka województwa. Sama opowiedziała się za pozostaniem Krzysztofa Głuchowskiego na stanowisku.
– Uważamy, że w trosce o kontynuację tego repertuaru, ale także, a może przede wszystkim, w trosce o inwestycję realizowaną z Funduszy Europejskich, którą prowadził jeden dyrektor, powinien ją po prostu dalej kontynuować. Dla mnie to jest kwestia oczywista – mówiła Marta Cienkowska.
Jak zaznaczyła minister, mimo że resort współprowadzi teatr, nie ma możliwości prawnych, by zablokować decyzję samorządu województwa o konkursie.
– Nie mamy żadnych możliwości prawnych, żeby zmienić decyzję Urzędu Marszałkowskiego. Jednocześnie apelowaliśmy o pełną transparentność, udział w całym procesie konkursowym oraz zachowanie zasad transparentności i apolityczności – podkreślała.
Spór wokół dyrektora Teatru Słowackiego trwa od lat
Krzysztof Głuchowski już wcześniej znalazł się w centrum sporu z władzami województwa. Poprzedni zarząd Małopolski, kierowany przez Prawo i Sprawiedliwość, wielokrotnie próbował go odwołać po głośnej premierze „Dziadów” Adama Mickiewicza w reżyserii Mai Kleczewskiej.
W obronie dyrektora protestowali wówczas członkowie zespołu teatru oraz widzowie. W 2024 roku nowy zarząd województwa, również kierowany przez PiS, przedłużył jego kontrakt.
Teatr im. Juliusza Słowackiego w ostatnich latach stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych scen w kraju, m.in. za sprawą takich spektakli jak „Dziady” czy musical „1989”.