W poniedziałek sąd ogłosił prawomocny wyrok w głównym procesie dotyczącym Psycho Fans. Dotyczył on 46 osób, którym prokuratura zarzuciła 110 przestępstw, m.in. zabójstwo, usiłowanie zabójstwa, porwania, brutalne pobicia, udział w tzw. ustawkach, rozboje i kradzieże, a także handel narkotykami. Sąd Okręgowy w Katowicach wymierzył im od 15 lat pozbawienia wolności do kar więzienia w zawieszeniu.
Sąd apelacyjny stwierdził, że sąd pierwszej instancji - wbrew zarzutom obrońców - był obiektywny i prawidłowo prowadził proces, zapewniając prawo do obrony wszystkim oskarżonym. Potwierdził też wiarygodność zeznań tzw. małych świadków koronnych, skruszonych członków grupy, którzy zdecydowali się na współpracę z policją i prokuraturą i złożyli zeznania obciążające kompanów.
Zmienił jednak kary wobec części oskarżonych, uniewinniając ich od poszczególnych zarzutów lub zmieniając kwalifikacje czynów. W nielicznych przypadkach sąd apelacyjny uchylił fragment wyroku i przekazał do ponownego rozpoznania.
Nieznacznie łagodniejszą karę usłyszał m.in. główny oskarżony uznawany za lidera grupy - Maciej M. Sąd apelacyjny orzekł wobec niego karę łączną 11,5 lat więzienia, czyli o pół roku mniej, niż Sąd Okręgowy w Katowicach. Natomiast wyższą karę - 15 lat więzienia zamiast 11 - usłyszał Kajetan B., odpowiadający m.in. za pobicie ze skutkiem śmiertelnym szalikowca Górnika Zabrze.
Proces odwoławczy się przed Sądem Apelacyjnym w Krakowie w marcu. W apelacji prokuratura domagała się wyższych kar dla większości oskarżonych, a obrońcy uniewinnienia, uchylenia wyroku pierwszej instancji złagodzenia kary.
Proces w pierwszej instancji toczył się od 2019 do 2023 roku przed Sądem Okręgowym w Katowicach. Śledztwo w tej sprawie prowadził Śląski Wydział Prokuratury Krajowej.