W spór z pracodawcą weszły dwa związki: Związek Zawodowy Kolejarzy i Pracowników Małopolski oraz Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce.
Pracownicy tuż przed świętami Bożego Narodzenia wysłali pismo do prezesa Kolei Małopolskich Radosława Włoszka. Zażądali w nim podwyżek pensji o 1000 zł miesięcznie od 1 stycznia 2026 roku. Mowa też była o ogólnej poprawie warunków pracy.
Teraz obniżyli swoje wymagania dotyczące podniesienia płac do 900 złotych. Zarząd Kolei Małopolskich natomiast zaproponował 650 zamiast 550 złotych podwyżki. Obie strony spisały tak zwany protokół rozbieżności.
Kolejnym etapem sporu będą mediacje. W ich trakcie pracownicy mają prawo do dwugodzinnego strajku i nie wykluczają skorzystania z tej możliwości.
Nasze stanowiska się zbliżyły, ale w momencie rozpoczęcia mediacji strona społeczna ma prawo do przeprowadzenia dwugodzinnego strajku, jeżeli będzie widziała złą wolę zarządu spółki w kwestii wzrostu wynagrodzeń
- mówi Sławomir Centkowski, wiceprezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.
Jeżeli natomiast mediacje zakończą się fiaskiem, związkowcy rozpoczną strajk generalny. Strona społeczna walczy o podwyżki dla ponad 740 pracowników Kolei Małopolskich.