Stolz pobił rekord olimpijski wynikiem 1.06,28. Srebrny medal zdobył Holender Jenning de Boo, który przegrał z nim w bezpośrednim pojedynku o pół sekundy. Brąz wywalczył Chińczyk Zhongyan Ning.
W hali lodowej w Mediolanie nie obyło się bez kontrowersji. Holender Joep Wennemars, któremu przeszkodził w biegu rywal z Chin Lian Ziwen, powtarzał swój start, ale nie poprawił wyniku.
Również Piotr Michalski został wytrącony z rytmu, gdy drogę zajechał mu Austriak Gabriel Odor, później zdyskwalifikowany. Polak musiał zwolnić, wyprostował się i w końcówce praktycznie już nie walczył. Nie zdecydował się jednak na powtórny start, kończąc zmagania na 25. miejscu. Marek Kania był 23.
Ze startem Żurka wiązano uzasadnione nadzieje. W ostatnich przed igrzyskami zawodach Pucharu Świata, pod koniec stycznia w niemieckim Inzell, był drugi na 1000 m, a na 500 m wygrał dwukrotnie, pokonując Stolza. W klasyfikacji generalnej PŚ zajął na obu dystansach drugie lokaty. Już w Mediolanie pochodzący z Tomaszowa Mazowieckiego 26-letni panczenista zapewniał, że jest bardzo dobrze przygotowany. Przed nim jeszcze druga medalowa szansa - w sobotę na 500 m.
Na start na najkrótszym dystansie nastawiają się również Kania i Michalski. Ten ostatni był bardzo blisko podium na poprzednich igrzyskach w Pekinie, zajmując czwarte miejsce na 1000 m oraz piąte na 500 m, a medal uciekł mu, odpowiednio, o 0,08 oraz o 0,03 s.
Głównym faworytem będzie Stolz. W tym sezonie jest w wyśmienitej formie, zwyciężył w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na 500, 1000 i 1500 m. Zawodnik z Wisconsin zapowiedział, że jego celem na igrzyskach są cztery złote medale - na tych trzech dystansach oraz w wyścigu ze startu wspólnego. W środę zrobił w tym kierunku pierwszy krok.
Łyżwiarstwo szybkie – Kania: odcięło mnie
Po świetnym otwarciu biegu na 1000 m w igrzyskach olimpijskich w Mediolanie panczenista Marek Kania przyznał, że w końcówce go „odcięło”. Ocenił jednak, że szybki początek to dobra wróżba na sobotnie zmagania na 500 m.
- Odcięło mnie. „Odcinka” totalna na ostatniej rundzie. Ale jestem zadowolony z otwarcia, najlepszego w sezonie, nawet chyba w życiu. Pierwsza runda, ta „sześćsetka”, bardzo dobra, jedna z szybszych na zawodach. Myślę, że to jest dobra wróżba na nadchodzące 500 m. Zresztą, na tym dystansie też dużo lepiej się czuję niż na 1000 w ostatnich miesiącach – zaznaczył Kania.
Przyznał, że na tym dłuższym dystansie w środę nieco eksperymentował.
- Chciałem pobiec pierwsze 600 m naprawdę mocno i zobaczyć, co się stanie. Nie dowiozłem tego, ale z początku jestem zadowolony. Później nogi nie współpracowały z tym, co chciałem zrobić. Jeszcze ten duży łuk na koniec, jak jestem bardzo zmęczony, nie pomaga – tłumaczył.
Kania uczestniczy w igrzyskach po raz drugi. Olimpijski debiut miał przed czterema laty w Pekinie.
1. Jordan Stolz (USA) 1.06,28 - rekord olimpijski 2. Jenning de Boo (Holandia) 1.06,78 3. Zhongyan Ning (Chiny) 1.07,34 4. Damian Żurek (Polska) 1.07,41 5. Joep Wennemars (Holandia) 1.07,58 6. Kjeld Nuis (Holandia) 1.07,65 7. Daniele di Stefano (Włochy) 1.08,17 8. Laurent Dubreuil (Kanada) 1.08,21 9. Conor McDermott-Mostowy (USA) 1.08,48 10. Koo Kyung-Min (Korea Płd.) 1.08,53 ... 23. Marek Kania (Polska) 1.09,58 25. Piotr Michalski (Polska) 1.10,02