|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Rzecznik Komendy Głównej Policji: biegli określili prędkość auta premier na 50 - 60 kilometrów na godzinę

Biegli określili prędkość auta, w którym jechała premier Beata Szydło, na 50 do 60 km/godz.; według przesłuchiwanych świadków sygnały świetlne i dźwiękowe kolumny były włączone w momencie wypadku - powiedział rzecznik Komendanta Głównego Policji mł. insp. Mariusz Ciarka.

fot: PAP/Leszek Szymański

Rzecznik KGP powiedział we wtorek w TVN24, że policjanci byli na miejscu wypadku po 5 minutach i zabezpieczyli teren. "Najważniejsza był akcja ratunkowa (...) następnie przystąpiliśmy do czynności procesowych, gdzie m.in. dokonaliśmy oględzin miejsca zdarzenia, wykonaliśmy dokumentację fotograficzną, ustaliliśmy pierwszych świadków, którzy byli, przesłuchaliśmy ich" - relacjonował. "Swoją robotę zrobiliśmy bardzo dobrze, profesjonalnie" - zapewnił Ciarka.

Rzecznik KGP poinformował, że na miejsce zdarzenia zostało wezwanych dwóch biegłych z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków drogowych. "Te dane, które uzyskała policja, prokurator, to nie są dane wymyślone, to są dane, które podali biegli sądowi, którzy byli wezwani na miejsce. To nie jest norma, że na miejsce każdego wypadku drogowego wzywani są natychmiast biegli, najczęściej powołuje się ich po pewnych czasie i oni wydają ekspertyzę, czy opinię na podstawie dokumentacji" - zaznaczył.

"Biegli, którzy byli na miejscu, określili prędkość (pojazdu, w którym jechała premier Szydło - PAP) od 50 do 60 kilometrów na godzinę" - powiedział Ciarka. Jak dodał, jest duża szansa, że biegli - na podstawie zeznań świadków, dokładnej dokumentacji fotograficznej - będą w stanie określić odległości, w jakiej jechały poszczególne pojazdy w kolumnie szefowej rządu.

Rzecznik KGP powiedział, że zdjęcia z monitoringu potwierdzają wersję przedstawioną przez policję. "Są zarzuty, że kolumna miała poruszać się z bardzo dużą prędkością, na tym filmie (sprzed miejsca wypadku, udostępnionym przez TVN24 - PAP) widać, że samochody poruszają się z normalną prędkością, już jest obalony argument niektórych pseudoekspertów, którzy mówili, że kolumna mknęła bardzo szybko, te samochody poruszają się, jak na kolumnę pojazdów uprzywilejowanych, naprawdę z prędkością miejską, nieprzekraczającą chociażby prędkości dopuszczalnej" - zaznaczył.

Jak dodał, na filmie widać, że kolumna jest właściwie oznakowana. "Pojazdem uprzywilejowanym jest pojazd, który wysyła sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, a także niebieskie sygnały świetlne, w przypadku kolumny, to są pojazdy uprzywilejowane na początku kolumny i na końcu, które wydają jeszcze dodatkowo sygnał świetlny czerwony" - przypomniał. Jak dodał, pojazd, w którym jechała premier, nie musiał mieć włączonych żadnych sygnałów. "Na tym filmiku, jak się przyjrzymy, tam jednak samochód pani premier ma włączone sygnały" - zauważył Ciarka.

Rzecznik KGP powiedział też, że żadne przepisy nie określają odległości między pojazdami w kolumnie. "Eksperci wprowadzają w błąd, kiedy mówią, że samochody muszą jechać na zderzaku. Taktykę dostosowuje się do sytuacji, są sytuacje, gdzie ze względu na bezpieczeństwo osób chronionych te samochody powinny jechać blisko siebie, są sytuacje, gdzie wręcz te odległości powinny być większe" - wyjaśnił.

Ciarka powiedział również, że materiał dowodowy policji - która zabezpieczała miejsce zdarzenia i przesłuchiwała świadków - wskazuje, że w kolumnie były włączone sygnały dźwiękowe i świetlne. "Potwierdziło to 11 funkcjonariuszy BOR przesłuchanych pod rygorem odpowiedzialności karnej, a więc praktycznie wszyscy, którzy podróżowali tymi samochodami, (a także) trzech niezależnych świadków" - zaznaczył.

Rzecznik KGP powiedział też, że nic nie wie o tym, jakoby samochody BOR były wyposażone w kamerki.

W piątek ok. godz. 18.30 w Oświęcimiu doszło do wypadku, w którym poszkodowana została premier Beata Szydło. Rządowa kolumna trzech samochodów – pojazd premier jechał w środku - wyprzedzała fiata seicento. 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie miał zacząć skręcać w lewo i zderzyć się z autem, w którym była szefowa rządu. Oprócz niej poszkodowani zostali dwaj funkcjonariusze BOR z tego samochodu, w tym kierowca.

 

 

 

 

(PAP/ko)

0%
100%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 7

elkonrado

Wtorek, 14 lutego 2017, 11:10

Jest 22 świadków , połowa to uwikłany w sprawę BOR , czyli zostaje nam 11 - z czego 3 twierdzi że dźwięki były, a 8 że nie było( i takich świadków jest więcej), nikt nie mówi jakiego rodzaju były to dźwięki - czy stale włączone syreny uprawniające do poruszania się na zasadach uprzywilejowanych, czy tylko sporadycznie używany dźwięk ostrzeżenia który takich uprawnień nie daje na dłużej niż sam trwa -a co podaje w komunikacie policja ? To o co poprosił Błaszczak :) Nikt nie mówił o bardzo dużej prędkości aut, ale o dużej, nieprzepisowej i gwałtownym przyspieszaniu, co po pierwsze prowadziło do zwiększenia niebezpieczeństwa na drodze, szczególnie w okolicach skrzyżowań - po drugie zwiększenia odległości pomiędzy pojazdami słabo oznaczonej kolumny. uderzenie przy 50kmh to jedno, ale przed hamowaniem pojazd musiał mieć większą prędkość - z nagrań wynika że chwilę wcześniej jechał ok 90kmh ( wziąłem do ręki stoper - sprawdziłem na nagraniu kilka razy - ta sama odległość pokonana prawdopodobnie przy 50kmh zajęła zwykłemu samochodowi 3.54s , natomiast pojazdom kolumny 1.92s - daje to ze stosunku prędkości ponad 90kmh) . Czy BOR twierdzi, że odległości między pojazdami w kolumnie były właściwe? z moich obliczeń wynika że było to co najmniej 65 metrów... Czy BOR twierdzi, że procedury zachowania tej kolumny były bez zarzutu i wszystko zostało zrobione dobrze? Ilu kierowców BOR potrafi prowadzić 500 Konne 4 tonowe auta i ma ku temu stosowne szkolenie? czy ten biorący udział w wypadku był jednym z nich ? Ile razy ten kierowca siedział za kierownicą wersji pancernej? Na nagraniach dostępnych w sieci widać i słychać dokładnie że : 1. tylko pierwszy i trzeci pojazd kolumny mają włączone światła błyskowe 2. pojazd z VIPem takich sygnałów nie ma 3. ciemne auto opancerzone jedzie nieoznakowane i bez świateł ostrzegawczych w znacznej odległości (minimum 65m) za pilotem - wbrew kłamliwym rekonstrukcjom które są publikowane jakoby pojazdy jechały jeden za drugim - to nie jest prawda, widać wyraźnie na video odległość ponad 65m i prędkość ok 90 kmh 4. Kolumna nie używa włączonych na stałe modulowanych sygnałów dźwiękowych. Czy ten samochód miał wyposażenie o nazwie Night Vision tj. kamerę termowizyjną która na bieżąco monitoruje otoczenie i ostrzega np. o pieszych poza polem widzenia? czy to wyposażenie mogło zachować w swojej pamięci ostatnie sekundy przed wypadkiem? czy zabezpieczono elektronikę analizatora obrazu night vision aby nie uległa ona skasowaniu /nadpisaniu ? Czy którakolwiek limuzyna z kolumny była wyposażona w inne rejestratory dźwięku oraz obrazu ? Wygląda na to że jest tutaj podobne mataczenie jak po wypadku Macierewicza - bo nagrania nie kłamią jest konkretnie czarno na białym, że kolumna jechała narażając na niebezpieczeństwo siebie i innych, w zasadzie to nawet nie była kolumna bo jechali za daleko od siebie aby to uznać za kolumnę, a kierowca pancernej limuzyny nie znał ani wyposażenia, ani granic możliwości auta(przekroczył je usiłując dokonać manewru niemożliwego do wykonania przy tej wadze samochodu). Tak czy owak zapewne zrobią kozła ofiarnego z człowieka którego życie zostało narażone. jak dla mnie to nagrania pokazują w oczywisty sposób nieudolne działanie i bezkarność BOR a działania policji zamiatanie problemów pod dywan i lansowanie tezy z kozłem ofiarnym wygodnej do ukrywania nieporadności służb.

Odpowiedz

Ang

Wtorek, 14 lutego 2017, 11:07

50-60 km/h było w chwili uderzenia w drzewo?? Jesli tak to kolumna poruszała się szybciej..

Odpowiedz

.

Wtorek, 14 lutego 2017, 10:55

Pokażcie czarna skrzynkę samochodu i nagrania z kamerek. Coś za bardzo krętaczą

Odpowiedz

Alis

Wtorek, 14 lutego 2017, 10:09

Co za debil prowadzil samochod 50km/godz.Dlaczego nie hamowal?Dosc takiego BOR!

Odpowiedz

dfr

Wtorek, 14 lutego 2017, 10:06

tak jest, aby zakonczyć tą paplaninę tylko zapisy z kamer samochodów jest wiarygodny ( chyba nie okaże sie że nagle nic się nie nagrało) . Poziom rozdmuchania tej jak i innych wydarzeń jest niebywały, tak aby gawiedź miała czym się zająć .

Odpowiedz

sluchacz

Wtorek, 14 lutego 2017, 09:57

Nie ma nazwisk biegłych to są mało wiarygodni, pokażcie nagrania z kamer samochodów BOR

Odpowiedz

wrx

Wtorek, 14 lutego 2017, 09:07

Pan Rzecznik "Wazelina" właśnie zarobił na awans. Kiedyś policja to była służba zaufania społecznego.

Odpowiedz