- A
- A
- A
Pjongczang 2018: KAMIL STOCH Z OLIMPIJSKIM ZŁOTEM!
Wreszcie się udało! Tym razem nic nie odebrało już Kamilowi Stochowi olimpijskiego złota! Triumf w Pjongczang stał się faktem za sprawą skoków na 135 i 136.5 metra! Stoch wyprzedził drugiego Wellingera o 3.5 punktu.O triumfie Stiocha na dużym obiekcie zdecydowały głównie świetne noty za styl i punkty dodane za niesprzyjające warunki. Obok niego na podium stanęli Niemiec Andreas Wellinger i Norweg Robert Johansson.
To trzecie złoto Kamila na igrzyskach, po dwóch z Soczi sprzed czterech lat! Tp czyni go najbardziej utytułowanym polskim przedstawicielem zimowych dyscyplin. Dwoma złotymi medalami może się pochwalić biegaczka narciarska Justyna Kowalczyk.
Igrzyska nie rozpoczęły się po myśli Stocha. Na skoczni normalnej, gdzie ze względu na silny i zmienny wiatr rywalizacja miała bardzo loteryjny charakter, był drugi na półmetku, ale ostatecznie uplasował się na czwartej pozycji. Nie ukrywał rozczarowania, ale też podkreślał, że świat się na tym nie kończy i będzie miał kolejne szanse.
"Przed nami wciąż jeszcze dwa konkursy. To co się dziś stało to już historia, której nie zmienię" - powiedział Stoch po zmaganiach w pierwszym z trzech olimpijskich konkursów.
Już pierwsze treningi na dużym obiekcie pokazały, że forma jest, potrzeba tylko stabilnych warunków i odporności psychicznej. Kolejne dobre skoki budowały optymizm i pozytywne nastawienie. "Układam kolejne cegiełki do muru pewności siebie" - przyznał.
Ten ostatni element miał w sobotę duże znaczenie, bo choć tym razem wiatr nie rozdawał kart, to najgroźniejsi rywale skakali w lepszych warunkach i wysoko zawiesili poprzeczkę "Rakiecie z Zębu".
Pierwszy akces do walki o medale zgłosił dość niespodziewanie Michael Hayboeck. Austriak, podobnie jak jego rodacy, dotychczas prezentował się przeciętnie, choć zdarzały się udane skoki. W sobotę jednak jako jedyny w pierwszej serii doleciał do 140. metra i długo prowadził. Na pozycji lidera zmienił go dopiero skaczący jako ostatni Stoch, który co prawda wylądował pięć metrów bliżej, ale otrzymał najwyższe noty za styl i najwyższą z zawodników czołówki rekompensatę za wiatr.
"Chcieliśmy tylko, aby warunki były równe i tak jest" - mówił w przerwie między seriami prezes PZN Apoloniusz Tajner.
Polak wyprzedzał Austriaka o 3,4 pkt, ale najgroźniejsi rywale przyczaili się nieco z tyłu. Trzeci był Wellinger, mistrz z mniejszego obiektu, a czwarty Johansson, który w Pjongczangu także już stał na podium. Za nim plasował się Dawid Kubacki.
W drugiej serii "odpalił" Daniel Andre Tande. Zajmujący 15. lokatę na półmetku Norweg osiągnął 138,5 m i wobec tego, że większość zawodników skakała krócej niż wcześniej, długo zajmował miejsce, które organizatorzy przygotowali dla lidera. Jak się później okazało, była to najwyżej oceniona próba finału. Nie wyprzedził go żaden z 10 kolejnych zawodników, w tym Stefan Hula i Dawid Kubacki, którzy spisali się przeciętnie.
"Jedynka" wyświetliła się dopiero przy nazwisku Johanssona, który uzyskał 134,5. Po nim najdłuższy skok konkursu - 142 m - oddał Wellinger i sytuacja zaczęła przypominać tę z normalnego obiektu, kiedy Niemiec także wyśmienitą drugą próbą zapewnił sobie triumf. Po nim szanse na medal stracił Hayboeck, który doleciał do 131. metra i na górze został tylko Stoch.
Z komputerowych pomiarów wiatru wynikało, że powinien skoczyć 135-136 m, by liczyć na pokonanie Wellingera. Trafił wprost w zieloną linię, która wskazuje odległość potrzebą do wyprzedzenia lidera, a na tablicy rezultatów wyświetlono 136,5 m. Jego styl sędziowie ocenili identycznie jak Niemca, lepszego w sumie dwóch prób o sześć metrów, ale na wietrze Polak nadrobił nad nim 8,3 pkt. Po chwili wylądował na... ramionach kolegów z drużyny, którzy w ten sposób znieśli z zeskoku mistrza olimpijskiego.
"Pokazał gigantyczną odporność nerwową" – ocenił Tajner, kiedy współtwórca największych sukcesów Małysza.
Przed nim co najmniej trzy indywidualne konkursy olimpijskie wygrali tylko „Latający Fin” Matti Nykaenen i czterokrotny złoty medalista Szwajcar Simon Ammann, który w sobotę był 13.
Miejsca pozostałych Polaków: 10. Dawid Kubacki, 15. Stefan Hula i 19. Maciej Kot.
W poniedziałek skoczkowie powalczą w konkursie drużynowym. "Mam nadzieję, że wtedy jako zespół powiemy w Pjongczangu ostatnie słowo" - podkreślił Kot. Będzie trudno, bo w sobotę wszyscy czterej Norwegowie zmieścili się w czołowej ósemce, i łączny wynik Niemców był o 23,6 lepszy niż biało-czerwonych.
PAP/AD
Komentarze (0)
Najnowsze
-
06:40
W piątek gorąco i burzowo. Wieczorem więcej deszczu w Małopolsce
-
06:23
Koniec mundialu dla Szymona Marciniaka. Polski sędzia wraca do kraju
-
06:13
Superpuchar dla Lecha...prezesa PZPN zabrakło
-
22:00
Wybrano projekt pomnika Henryka Reymana. Stanie przed stadionem Wisły
-
19:59
Kraków i Tarnów mogą stracić dopłaty. Co zmieni reforma transportu?
-
19:00
Zadymienie w pociągu z Krakowa do Hrubieszowa. Pasażerowie ewakuowani
-
17:54
Kierowcy zapłacą za oszustwo właściciela szkoły? Jest apel starosty tarnowskiego o zmianę prawa
-
17:11
Nie będzie połączenia szpitali Narutowicza i Wojskowego. Kracik: nie udało się osiągnąć kompromisu
-
16:58
Niewybuch znaleziony na budowie tramwaju do Mistrzejowic. Na miejscu pracowały służby
-
16:17
„Otwórz się na folklor” z 63. Tygodniem Kultury Beskidzkiej!
-
16:14
Poczuj AI – Wakacyjne Laboratorium Artystycznej Inteligencji w Karniowicach
-
15:55
Tragiczna w skutkach bójka w remizie w Białym Dunajcu. Podejrzany usłyszał zarzuty
-
15:34
Zalew Kozi Bród w Trzebini wysycha. "Do pięciu centymetrów wody na dobę mniej"
-
15:23
Masowe zatrucie w przedszkolach na Limanowszczyźnie. Rośnie liczba zakażonych salmonellą
-
15:22
27. Festiwal Tańców Dworskich Cracovia Danza
-
15:04
Proces w sprawie śmierci Jerzego Ziobry zakończony. Wiadomo, kiedy będzie wyrok
-
14:51
6. edycja Krakowskiego Festiwalu Tańca
-
14:45
Radykalnie zmienia swój organizm – od drapieżnictwa po czysty weganizm
-
14:37
Krakowski basen Wandzianka został ponownie otwarty
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 5. - Ci, którzy leczyli Kraków
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze