|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Nasz stary smog wawelski

Ostatnio o smogu piszą wszyscy i wszędzie. Trudno się dziwić, bo oddychamy nim tu i teraz. Ale przecież ten problem nie pojawił się nagle.

fot: RK

Kraków jest położony w niecce i powietrze zawsze było tu fatalne.
Z dzieciństwa pamiętam straszliwy smród, unoszący się w powietrzu, nie tak jak teraz w okresie grzewczym, ale przez cały rok. Krakowian truły bowiem nie tylko piece, ale przede wszystkim przemysł.


Zakłady sodowe Solway, zlikwidowane po 89 r. - gdy wiatr wiał z tamtej strony, centrum miasta dusiło się od smrodu amoniaku. Bonarka - fabryka produkująca nawozy sztuczne - zaczęła mordować krakowian fosforanami w 1946 r., przestała dopiero w 2002. Huta aluminium w Skawinie, postawiona w czasach stalinowskiego planu 6-letniego na bazie prymitywnych, przestarzałych technologii sowieckich, wypuszczała na Kraków wielkie ilości zabójczego fluoru. Okolice huty przypomniały księżycowy krajobraz. Tego mordercę krakowian, wydział elektrolizy, udało się zamknąć w 1981 r. dzięki Solidarności.
No i wreszcie Huta im. Lenina - symbol powojennych zmian / na lepsze oczywiście :-) / , z której pyły i trucizny, unoszone wiatrem, przelatywały nad nową, krakowską dzielnicą, opadając na stare centrum.

W czasach PRLu nikt o smogu nie mówił, krakowianie dusili się w milczeniu, w milczeniu chorowali i w milczeniu umierali. Śnieg, który spadł. biały był przez godzinę, później stawał się szarobury, a przez miasto płynął cuchnący ściek, zwany dumnie królową polskich rzek.

Do tego dochodził wszechobecny smród spalin. I chociaż samochodów nie było, na szczęście, dużo, to to, co wydobywało się z rur wydechowych syren, trabantów, wartburgów, żuków, nysek i jelczy, dusiło nie tylko alergików.

Dlatego zamiast narzekać, że wszyscy o smogu mówią i piszą, cieszmy się, że wreszcie ktoś się tym zajął.

 

92%
8%