|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Sto lat norweskiej historii

Dzieje jednej rodziny opisane przez wybitną norweską pisarkę.


Herbjorg Wassmo
"Stulecie"
Smak Słowa 2014


Jak opowiedzieć sto lat historii miejsca.. Pokazać najważniejsze wydarzenia, zmiany, rozwój. Norweska pisarka robi to opisując losy jednej rodziny. A jeśli jeszcze na pierwszy plan wysunie się kobiety, to opowieść stanie się bliższa czytelnikom, bo wejdą do domów, kuchni, salonów i spiżarni, ogrodów i komórek. A skoro tym krajem jest północna Norwegia, a właściwie jej skrawek - wyspy Lofoty, to na dodatek wsiądą z bohaterkami do łodzi, będą pokonywać morskie mile między wyspami i układać życie zgodnie z rytmem surowej, północnej przyrody.
Takie właśnie bohaterki opisuje w swojej powieści Herbjorg Wassmo. I nie stworzyła ich na potrzeby rodzinnej sagi, ona je przywołała z historii własnej rodziny i opowiadając o ich życiu od połowy XIX wieku przez kolejne sto lat pokazała światu niezwykłe, unikatowe, czasem mordercze a czasem urzekające miejsce, jakim są Lofoty.
Wassmo nie pilnuje chronologii. Przeplata losy kobiet: prababki, babki, matki , w końcu siebie samej, ciągle znajdując między nimi wspólną nić - jest nią przyroda, która dyktuje mieszkańcom rytm życia.
Poruszają historie ich wszystkich, najczęściej otoczonych gromadą dzieci, z mężczyznami, na których nie zawsze mogły liczyć. To kobiety muszą podejmować najważniejsze decyzje, mężczyzn najczęściej nie ma w domu, są gdzieś: w podróży, na morzu, w odległej wiosce. Wracają, świętują sukces i znowu wypływają. Surowy klimat nie pozwala kobietom na oddech, życie to ciągle zmaganie się z przeciwnościami, ale każda z nich ma marzenia, tęskni za czymś nie do końca określonym.
Te marzenia czasem stają się realne, ale nie oznacza to wcale lepszego życia. Tak jak w przypadku Elidy, która ratując życie ciężko chorego męża rusza z nim w długą, niepewną i skomplikowaną podróż do wielkiego miasta, równocześnie organizując życie dzieciom, oddając je na wychowanie, znajdując im tymczasowe domy. Jej determinacja, niesamowita podróż przez całą Norwegię, a potem walka o życie ukochanego mężczyzny, to jeden z najbardziej poruszających wątków powieści.
Równie porywająca jest historia prababki autorki, Sary Susanne, która chciała się uczyć, wyjechać w świat, a życie zmusiło ją do pozostania w domu i opiekowania się gromadą dzieci. Tęsknota za czymś odległym i nieznanym nie opuściła jej do końca życia.
Autorka opowiada w wywiadach, jak mieszkańcy Lofotów przez lata postrzegani byli przez resztę Norwegów. Uchodzili za prymitywnych, głupszych, analfabetów, w najlepszym razie prostych pracowitych robotników. A przecież w jej opowieści jest miejsce na literaturę, i na malarstwo i na głęboka filozofię.
Znakomita proza, głęboko zapadające w pamięć nietuzinkowe postaci, egzotyka zimnej Północy, mocny fabularyzowany dokument epoki.

Pytanie. Jak do 1925 roku nazywała się stolica Norwegii Oslo?
Odp: Kristiania (zmianę ogłoszono 1 stycznia 1925 roku)




0%
0%