|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Pod Lupą: Miasto – Ogród. Szpital Psychiatryczny w Kobierzynie

Silne osobowości, ludzie pełni pasji, lekarze, pielęgniarki, architekci, a także pacjenci. Piękne miejsce, zaprojektowane i wybudowane z zamysłem i smakiem. Miasto – Ogród. Szpital Psychiatryczny w Kobierzynie obchodzi 100-lecie istnienia. Słuchajcie cyklu "Pod Lupą" od poniedziałku do piątku o 11:40.

Kluczem do poznania jego dziejów będą ważne postacie:  prof.  Jana Mazurkiewicza i Władysława Klimczaka – lekarza i architekta,  twórców koncepcji Zakładu, dr. Władysława Stryjeńskiego,  przedwojennego dyrektora, twórcy poradni zdrowia psychicznego,  prof. Antoniego Kępińskiego, legendy krakowskiej psychiatrii i  Hanny Chrzanowskiej – wybitnej pielęgniarki, a także dr. Andrzeja Kowala,  zmarłego niedawno lekarza humanisty,  dyrektora Szpitala Babińskiego w latach 1991 – 2003. 

 

Prof. Jan Mazurkiewicz, lekarz-psychiatra, twórca i dyrektor Zakładów w Kobierzynie i Władysław Klimczak – architekt, byli współtwórcami koncepcji urbanistycznej obecnego szpitala psychiatrycznego w Krakowie-Kobierzynie jako miasta-ogrodu. Na powierzchni 52 ha powstało 15 pawilonów szpitalnych oraz 40 innych budynków.  Źródłem inspiracji dla kobierzyńskiego rozwiązania były psychiatryczne szpitale takie jak najbliższy i niewiele wcześniejszy wiedeński Steinhof (dzieło jednego z najwybitniejszych przedstawicieli tamtejszej secesji – Otto Wagnera) czy pochodzące niemal z tego samego czasu Bohnice w czeskiej Pradze. Jednak koncepcja centralnego ronda i podzielonych funkcjonalnie części założenia ma swe źródło w idei miasta-ogrodu brytyjskiego urbanisty Ebenezera Howarda (1850 -1928), który zresztą odwiedził Kraków w 1912 roku jako gość 8. Światowego Kongresu Esperanta.

O twórcach kobierzyńskiego zakładu z historykiem sztuki i rzecznikiem prasowym szpitala Maciejem Bobrem rozmawiała Marzena Florkowska: 

Posłuchaj rozmowy

Dr Władysław Stryjeński był wybitnym psychiatrą, nauczycielem i przyjacielem  późniejszego profesora Antoniego Kępińskiego, ale także legionistą i senatorem II Rzeczypospolitej. Był też w Polsce prekursorem tak zwanego leczenia środowiskowego, zakładając pierwszą w Krakowie i drugą w Polsce przychodnię dla przebywających w środowisku rodzinnym, często wypisanych wcześniej ze szpitala pacjentów. Władysław Stryjeński dbał o atmosferę w Zakładzie, organizował życie kulturalne (kino, gościnne występy teatru) i sportowe (np. zimą oświetloną ślizgawkę z muzyką płynącą z megafonu). Zapewne też z jego inicjatywy pracownicy techniczni w 1930 roku wykonali wielką (ok. 2  x 2 m), ale dającą się przenosić przy pomocy specjalnych uchwytów szopkę bożonarodzeniową.

Dr Władysław Stryjeński był synem architekta Tadeusza Stryjeńskiego, bratem także architekta Karola Stryjeńskiego, a znana malarka Zofia Stryjeńska była jego bratową.

O doktorze Władysławie Stryjeńskim z dr. Damianem Leszczyński rozmawiała Marzena Florkowska: 

Posłuchaj rozmowy

 

Był jednym z najznakomitszych, ale także najbardziej podziwianych i lubianych lekarzy Krakowa. Był także, wspólnie ze Stanisławem Kłodzińskim, inicjatorem badań nad byłymi więźniami obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. W efekcie powstało 31 tomów „Przeglądu Lekarskiego – Oświęcim”, uznawanego dzisiaj za najpoważniejsze źródło wiedzy o patologii holocaustu. To zbiorowe dzieło lekarzy i psychologów, ale także byłych więźniów, uzyskało dwukrotnie nominację do Pokojowej Nagrody Nobla.

Prof. Antoni Kępiński był także związany z Kobierzynem, głównie za sprawą przyjaźni ze swoim nauczycielem dr. Władysławem Stryjeńskim. Zakładał tutaj pierwszą pracownię psychologiczną  – co wówczas było nowością w podejściu do pacjenta psychiatrycznego. Kępiński traktował chorego przede wszystkim jako cierpiącego człowieka, który ma swoje pragnienia, marzenia, własną historię, a nie tylko poprzez objawy choroby. 

 Zapraszamy do posłuchania archiwalnych wspomnień o prof. Antonim Kępińskim m.in. Wisławy Kłodzińskiej-Batruch, prof. Zdzisława Ryna, Jana Masłowskiego. 

Posłuchaj rozmowy

Choć pracowała tu stosunkowo krótko, należy do postaci, które zapisały się w dziejach kobierzyńskiego szpitala. Hanna Chrzanowska, córka słynnego profesora historii literatury polskiej prof. Ignacego Chrzanowskiego, już jako nastolatka pomagała rannym w czasie wojny polsko bolszewickiej 1920 roku. Później ukończyła z wyróżnieniem szkołę pielęgniarska w Warszawie, a otrzymane stypendium pozwoliło jej na roczny pobyt studyjny we Francji. Po wojnie pracowała w Uniwersyteckiej Szkole Pielęgniarsko-Położniczej w Krakowie. Była inicjatorką opieki nad ludźmi obłożnie chorymi w domach, zdanymi całkowicie na łaskę innych. Zapewniała im nie tylko pomoc medyczną i w sprawach codziennych, ale dbała o to, by mieli towarzystwo, rozrywki kulturalne, a młodzi mogli się uczyć. Umożliwiała chorym także kilkudniowe wyjazdy za Kraków. Dzięki współpracy z biskupem Karolem Wojtyła zorganizowała tzw. pielęgniarstwo parafialne, w które angażowała  studentów krakowskich uczelni.

Przez lata pracy z ludźmi chorymi poznała liczne zaburzenia i problemy psychiczne wynikające z wieku, choroby, ale także samotności i bezradności. Przez ponad rok prowadziła także Szkołę Pielęgniarstwa Psychiatrycznego w Kobierzynie.

Obecny dyrektor Szpitala Stanisław Kracik znał dobrze Hannę Chrzanowską jeszcze z czasów studenckich, a teraz odnalazł jej ślad właśnie w Kobierzynie. Rozmawiała z nim Marzena Florkowska.

Posłuchaj rozmowy

 

Gdyby ktoś zapytał, jakim przesłaniem kierował się w swoim życiu dr Andrzej Kowal, śmiało można by powiedzieć, że niezmiernie ważnie dla niego były dwa słowa – rozumieć i pomagać. Przejął je po części od swoich mistrzów - dwóch niezwykłych ludzi – profesorów Romana Ingardena i Antoniego Kępińskiego. Pierwszy z nich był wielkim filozofem fenomenologiem, drugi lekarzem psychiatrą. Było mu dane zetknąć się z nimi i uczyć się od nich, jak rozumieć świat i człowieka po to, aby pomagać. Starał się przede wszystkim zrozumieć chorego, jego cierpienie, sytuację, w jakiej się w wyniku choroby znalazł i jego potrzeby. Wychodził im naprzeciw – leczył i pomagał. Troszczył się, by chorzy mogli na nowo odnaleźć się w świecie, który się rozsypał i który trzeba było jakoś posklejać. Nierzadko tym spoiwem stawała się sztuka, kreacja, tworzenie i budowanie, jakże pomocne w odbudowywaniu siebie.

O idei leczenia sztuką realizowanej przez doktora Andrzeja Kowala, z Maciejem Bobrem, historykiem sztuki i rzecznikiem prasowym szpitala w Kobierzynie rozmawiała Marzena Florkowska.  

Posłuchaj rozmowy

100%
0%