|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Hipisi - długowłosi buntownicy z PRL

O młodzieżowej kontrkulturze w PRL, jej poszukiwaniach miejsca w socjalistycznej rzeczywistości, walce ludowej władzy z młodymi buntownikami, ale też o tragicznym końcu ruchu Jolanta Drużyńska rozmawiała z historykami: Bogusławem Traczem, autorem książki "Hippiesi, kudłacze, chwasty. Hipisi w Polsce w latach 1967 -1975 " pracownikiem katowickiego IPN oraz z profesorem Ryszardem Terleckim, dziś znanym politykiem prawicy a na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku nieformalnym przywódcą krakowskich hipisów.

Posłuchaj rozmowy w "Kole kultury - dokument historyczny"

Hipisi na zlocie w Częstochowie w sierpniu 1971 r., fot. Ze zbiorów IPN w Katowicach

Jolanta Drużyńska: Hipisi wcale nie byli masowym ruchem młodzieżowym, można by powiedzieć, że nawet elitarnym, choć nie wiem czy w ich przypadku akurat to słowo jest odpowiednie. A jednak pojawienie się "dzieci kwiatów" nad Wisłą zmieniło sporo przynajmniej w sferze obyczajowo kulturalnej.
Panie profesorze nie obrusza się pan dziś, że ciągle wypominają panu tę hipisowską przeszłość i ksywkę "Pies" ?

Ryszard Terlecki : Na szczęście nie wypominają mi tego zbyt często, więc nie jest aż tak źle. Mam też wrażenie, że wiele więcej już na ten temat nie mogę powiedzieć, ale jak przystało na weterana wspominam różne epizody z tamtych czasów, choć czasem rzeczywiście może to być już nużące.

Dlaczego wymyślił sobie Pan ksywkę "Pies" ?

Ryszard Terlecki: Nie, to nie ja sobie ją wymyśliłem. Jest taka opowieść o tym, jak powstał ten pseudonim. Pewnego razu z grupą moich przyjaciół jechaliśmy szosą E-7 z Krakowa w kierunku Pomorza. Gdzieś pod Skarżyskiem zatrzymała nas milicja i zaczęła nas spisywać. W pewnym momencie jeden milicjant pyta się, dlaczego tak dziwnie wyglądamy: długie włosy, kolorowe stroje a drugi milicjant wyjaśnia mu, że jesteśmy hipisami. Wtedy ten, który spisywał w kajecie notatkę służbową z zatrzymania pyta, jak się pisze tę nazwę. A my mu tłumaczymy, że najpierw "hip" a potem "pies" I w taki sposób powstał ten pseudonim. Więcej

0%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 0