Sobota, 31 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Hipisi - długowłosi buntownicy z PRL

O młodzieżowej kontrkulturze w PRL, jej poszukiwaniach miejsca w socjalistycznej rzeczywistości, walce ludowej władzy z młodymi buntownikami, ale też o tragicznym końcu ruchu Jolanta Drużyńska rozmawiała z historykami: Bogusławem Traczem, autorem książki "Hippiesi, kudłacze, chwasty. Hipisi w Polsce w latach 1967 -1975 " pracownikiem katowickiego IPN oraz z profesorem Ryszardem Terleckim, dziś znanym politykiem prawicy a na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku nieformalnym przywódcą krakowskich hipisów.

Hipisi - długowłosi buntownicy z PRL
Hipisi na zlocie w Częstochowie w sierpniu 1971 r., fot. Ze zbiorów IPN w Katowicach

Posłuchaj wypowiedzi

Jolanta Drużyńska: Hipisi wcale nie byli masowym ruchem młodzieżowym, można by powiedzieć, że nawet elitarnym, choć nie wiem czy w ich przypadku akurat to słowo jest odpowiednie. A jednak pojawienie się "dzieci kwiatów" nad Wisłą zmieniło sporo przynajmniej w sferze obyczajowo kulturalnej.
Panie profesorze nie obrusza się pan dziś, że ciągle wypominają panu tę hipisowską przeszłość i ksywkę "Pies" ?

Ryszard Terlecki : Na szczęście nie wypominają mi tego zbyt często, więc nie jest aż tak źle. Mam też wrażenie, że wiele więcej już na ten temat nie mogę powiedzieć, ale jak przystało na weterana wspominam różne epizody z tamtych czasów, choć czasem rzeczywiście może to być już nużące.

Dlaczego wymyślił sobie Pan ksywkę "Pies" ?

Ryszard Terlecki: Nie, to nie ja sobie ją wymyśliłem. Jest taka opowieść o tym, jak powstał ten pseudonim. Pewnego razu z grupą moich przyjaciół jechaliśmy szosą E-7 z Krakowa w kierunku Pomorza. Gdzieś pod Skarżyskiem zatrzymała nas milicja i zaczęła nas spisywać. W pewnym momencie jeden milicjant pyta się, dlaczego tak dziwnie wyglądamy: długie włosy, kolorowe stroje a drugi milicjant wyjaśnia mu, że jesteśmy hipisami. Wtedy ten, który spisywał w kajecie notatkę służbową z zatrzymania pyta, jak się pisze tę nazwę. A my mu tłumaczymy, że najpierw "hip" a potem "pies" I w taki sposób powstał ten pseudonim. Więcej

Najpopularniejsze

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Atak nożownika w krakowskiej aptece. Trzy farmaceutki ranne, napastnik obezwładniony

    Ola Sobczak

  • Ważne

    WażneBiskup tarnowski Andrzej Jeż skazany. Precedensowy wyrok

    Bartłomiej Maziarz

  • 350 kierowców z okolic Tarnowa może stracić prawo jazdy. Nowe przepisy nie zdążą im pomóc

    Bartłomiej Maziarz, Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówŁukasz Gibała odwołał dyrektora ZDMK. Nowy ma zostać powołany bez konkursu

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Tarnów świętuje niepodległość wcześniej niż reszta Polski. Na rynku zatańczono poloneza

  • Tomasz Tułacz na dłużej w Puszczy Niepołomice! „Napoleon” przedłużył kontrakt z klubem

  • Kraków światową stolicą amp futbolu! Zorganizujemy Mistrzostwa Świata Kobiet 2027

  • Motor górą przy Kałuży

  • Pożar w Borku Fałęckim. Dach budynku zniszczony, dziewięć osób bez schronienia

  • Tarnów wybrał projekty do Budżetu Obywatelskiego na 2027 rok. Wrócą parasolki nad Piekarską