Po pięciu latach przerwy Nick wraca bez popowego blichtru i bez napompowanych refrenów pod TikToka. Zamiast tego dostajemy dojrzały, ciepły miks popu, soulu i R&B. Gitary oddychają, pianino robi klimat, a wokal brzmi tak, jakby ktoś śpiewał ci prosto do ucha, nie na stadion.
Tekstowo to już nie chłopak z boysbandu, tylko facet po trzydziestce: mąż, ojciec, człowiek, który zaliczył parę życiowych „gut punchów”, ale zamiast dramatyzować – wyciąga wnioski. Jest refleksja, są duchy przeszłości, jest nadzieja. Mniej pozy, więcej prawdy.
Smaczek? W „The Greatest” pojawiają się Joe i Kevin, więc formalnie to solo, a realnie – klasyczne „rodzina na swoim”.
Bracia wpadają, robią harmonię i nagle robi się domowo. I właśnie o to tu chodzi.
Krótko: najbardziej ludzki Jonas od lat.
Lista utworów:
Sweet to Me
Handprints
I Need You
You Got Me
Gut Punch
Hope
Seeing Ghosts
Aphrodite
911
The Greatest (feat. Jonas Brothers)
Princesses