Prokurator wskazywał, że obce służby coraz częściej wykorzystują osoby wykonujące pojedyncze zadania za niewielkie wynagrodzenie. Fot. pexels
Fałszywe alarmy, kolejne zatrzymania i zapowiedzi dalszych działań służb mogą świadczyć o poważniejszym problemie niż pojedyncze wybryki – uważa dr Piotr Kosmaty, prokurator Prokuratury Regionalnej w Krakowie. W rozmowie na antenie Radia Kraków wskazywał, że podobne działania mogą wpisywać się w szerszy mechanizm destabilizowania państwa.
Fałszywe alarmy mogą służyć destabilizacji państwa
Dr Kosmaty podkreślał, że szybkie zatrzymanie czterech osób podejrzewanych o wzbudzanie fałszywych alarmów pokazuje sprawność państwa. Jednocześnie zwracał uwagę na skalę zjawiska i możliwość kolejnych zatrzymań.
– To nie jest głupi żart. To jest przestępstwo zagrożone karą do ośmiu lat pozbawienia wolności – mówił prokurator.
Jak zaznaczył, jeśli sprawca wielokrotnie dopuszcza się takich działań, odpowiedzialność karna może być jeszcze surowsza.
Zdaniem rozmówcy Radia Kraków cele wybierane przez sprawców nie są przypadkowe. W jego ocenie mogą one służyć wywoływaniu napięć społecznych i politycznych oraz budowaniu przekonania, że instytucje państwowe nie są w stanie zapewnić obywatelom bezpieczeństwa.
Wojna kognitywna i walka o społeczne zaufanie
Dr Kosmaty zwracał uwagę na zjawisko wojny kognitywnej, którą określił jako walkę o umysły obywateli. Według niego współczesnym narzędziem takich działań są internet, media społecznościowe i dezinformacja.
– Głównym celem jest stworzenie wrażenia, że państwo nie działa – podkreślał.
W jego ocenie działania tego typu prowadzą do pogłębiania podziałów społecznych i politycznych. Dlatego apelował o ostrożność wobec informacji pojawiających się w sieci oraz korzystanie ze sprawdzonych źródeł.
– Musimy budować odporność społeczną i krytycznie podchodzić do masy informacji, które się pojawiają – mówił.
Jak działają farmy botów? Dlaczego fałszywe informacje rozchodzą się szybciej niż fakty i jak rozpoznać manipulację, zanim udostępnimy ją dalej? W debacie Radia Kraków, przygotowywanej we współpracy ze Stowarzyszeniem Demagog, eksperci przeanalizują najgłośniejsze fake newsy ostatnich tygodni, pokażą mechanizmy dezinformacji i podpowiedzą, jak skutecznie bronić się przed manipulacją w sieci.
1 czerwca, o godz. 18:05, na antenie Radia Kraków. Zapraszamy!
Jak działają współczesne siatki werbunkowe?
Dr Kosmaty zwracał również uwagę na zmieniające się metody działania obcych służb. Jak mówił, coraz częściej do wykonania pojedynczych aktów dywersji wykorzystywane są osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej.
– „Najczęściej są to ludzie zza wschodniej granicy. Są to ludzie, którzy tu przyjechali bez niczego, uciekając przed wojną. Nie mają pracy, nie mają pieniędzy. Ich jest bardzo łatwo zwerbować. Za niewielką opłatą wykonają działania” – tłumaczył.
Jako przykład przywołał oblanie farbą pomnika Józefa Piłsudskiego. – „Wystarczy zwerbować człowieka ze Wschodu, młodego człowieka, dać mu kilka dolarów, dać mu farbę, on obleje. On nawet nie ma pojęcia w zasadzie o ideologii, o polityce. Zrobi to” – mówił prokurator, podkreślając, że niewielkim kosztem można wywołać poważne skutki społeczne i medialne.
Dr Kosmaty odniósł się także do wyroku dotyczącego żołnierza pełniącego służbę na granicy polsko-białoruskiej. Zaznaczył, że funkcjonariusze odpowiedzialni za ochronę granicy mają prawo korzystać ze środków przymusu bezpośredniego i broni, jeśli sytuacja tego wymaga, a reakcja pozostaje adekwatna do zagrożenia.