Od fado do pastorałek – trzy płyty z Bronowic na czas Adwentu
W Wieczorze Galicjowym na antenie Radia Kraków spotkały się trzy artystyczne światy: Kingi Rataj – znanej dotąd głównie z fado, ojca Eligiusza Dymowskiego – franciszkanina i poety oraz Jolanty Wagi – organistki, dyrygentki i kompozytorki. Efektem ich współpracy jest tryptyk płyt: „Ku brzegom życia”, „Nasze Fiat” i „Na wzgórzach Betlejem”, w których wiersze ojca Eligiusza otrzymały muzyczną formę i nowe życie w polskich pieśniach, pastorałkach i kolędach.
Pomysł narodził się nie w studiu nagraniowym, ale w parafii Stygmatów św. Franciszka w Krakowie-Bronowicach Wielkich. Jolanta Waga wspominała, że przyszła tam jednorazowo zagrać na jubileuszowej mszy, a wyszła z tej wizyty z tomikiem poezji – i z czymś znacznie większym niż tylko wspomnienie koncertu. Mówiła, że wcześniej poezja nie była jej codziennością, jednak lektura wierszy ojca Dymowskiego obudziła w niej potrzebę szukania muzyki w słowie. Stopniowo zaczęły powstawać pierwsze kompozycje, a potem pojawiły się kolejne osoby: aranżer i kompozytor Marek Bazela oraz wokalistka Kinga Rataj.
„Nie spodziewałem się, że do moich wierszy można śpiewać”
Ojciec Eligiusz Dymowski przyznawał, że gdy po raz pierwszy usłyszał swoje teksty w muzycznej interpretacji, był zaskoczony.
„Ja w ogóle jestem zaskoczony, że do tych moich tekstów można pisać piosenki, że można je śpiewać. To jest dla mnie naprawdę wielkie wydarzenie, wielka przygoda i wielka radość.”
Z jego perspektywy poezja była dotąd przestrzenią lektury i spotkań autorskich, a tymczasem stała się punktem wyjścia do nowych utworów.
Franciszkanin opowiadał też o źródłach swojej twórczości – pisze o codzienności, człowieku, zwykłych wydarzeniach i przeżyciach, które nie zawsze rozumiemy od razu, ale próbujemy je oswajać. Poezja, jak mówił, pomaga mu w pracy duszpasterskiej, „wiele tłumaczy i wiele daje do myślenia”. Zwrócił uwagę, że to spotkania z ludźmi są najcenniejszym dopełnieniem pisania: słowa krążą, wracają, wybrzmiewają w kolejnych rozmowach, pieśniach i koncertach.
W trakcie programu ojciec Dymowski przeczytał wiersz „Góra błogosławieństw”, a później „Wigilijną modlitwę bezdomnego”, wpisując adwentowe utwory w szerszy kontekst wrażliwości na drugiego człowieka i potrzebę pokoju.
Kinga Rataj: po polsku, „żeby dać z siebie coś nowego”
Kinga Rataj – kojarzona z fado i Portugalią – wyraźnie podkreślała, że ten projekt jest dla niej świadomym krokiem w stronę polskich tekstów i polskiej publiczności. Mówiła, że choć w jej śpiewaniu jest wiele iberyjskiej duszy, to żyje w Krakowie i chce być rozumiana także poprzez język ojczysty. Zaznaczała, że śpiewanie po polsku jest trudne, ale pozwala nieść emocje równie mocno jak fado – a dla wykonawcy ważne jest ryzyko tworzenia czegoś od podstaw. To właśnie ta potrzeba „dania z siebie czegoś nowego” i uniknięcia odtwórczości prowadzi ją w stronę autorskich, polskich projektów.
W opowieści o wspólnych płytach wracał też wątek ciepła i uważności. Kinga mówiła, że słuchając tych utworów można po prostu zamknąć oczy i poczuć spokój, bo z tekstów bije dobro i bliskość. A ojciec Eligiusz dopowiadał, że w Adwencie warto znaleźć „choćby przysłowiowe pięć minut dziennie dla siebie”, żeby na chwilę odłączyć się od świata „szalonego, rozkrzyczanego i rozbieganego” i zobaczyć, że życie samo w sobie jest darem.
Nadchodzące koncerty w Krakowie
Artyści zaprosili słuchaczy na dwa spotkania na żywo. 5 grudnia o 19.00 w klubie muzycznym Globus w Krakowie odbędzie się koncert „Czekając na cud” – z kolędami, pastorałkami i utworami adwentowymi w wykonaniu Kingi Rataj. Z kolei 28 grudnia o 19.00 w kościele Franciszkanów przy ul. Ojcowskiej 1 w Bronowicach Wielkich zaplanowano koncert promujący płytę „Na wzgórzach Betlejem”, pomyślany jako muzyczny prezent dla rodzin.