Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem PiS, Wiesławem Janczykiem.
Zjednoczona Prawica uzgodniła strukturę nowego rządu i rekomendowała Mateusza Morawieckiego na premiera. To jednomyślny wybór, czy były tarcia? Wiemy, że inne sugestie miała Solidarna Polska.
- Tego nie wiemy. Znamy anonse prasowe, różne doniesienia. Uzgodnienie tak ważnej funkcji powinno się odbyć z użyciem wszystkich argumentów. To istotne w debacie wewnątrz ugrupowania. To pokazuje, że jesteśmy otwarci na zebranie atutów, pokazanie przewag, ale też na krytycyzm. Ta dyskusja nie była nacechowana dużym stopniem kontrowersji i rozbieżnych opinii. Dobrze, że się odbyła. Mamy kandydata. Nie jest to zaskoczenie dla nikogo.
Kto powinien pokierować ministerstwem finansów? W tej kadencji mieliśmy istną karuzelę. Ministrem był między innymi Marian Banaś. Wcześniej pan był wiceministrem.
- To za trudne pytanie. O tym zdecyduje premier. To on będzie wnioskował w tej sprawie. Jego propozycja pewnie zostanie przyjęta. Premier doskonale zna ten resort. To dobra wiadomość. To osoba, która zadba, żeby na czele tego najważniejszego resortu stała osoba, która wie co tam się dzieje i wie, co jest potrzebne finansom publicznym, żeby utrzymać dobre tempo wzrostu gospodarczego.
Sprawa zniesienia limitu 30-krotności składek ZUS jest sprawą przeszłą? Nie będzie zniesienia tego limitu?
- Stanowisko wygenerowane w ramach dyskusji w Zjednoczonej Prawicy jasno jest zdeklarowane przez premiera Gowina. W tym zakresie sytuacja pozostanie na dotychczasowych warunkach.
Sąd Najwyższy pozostawił trzy protesty wyborcze PiS bez dalszego biegu. Jak pan odebrał te decyzje?
- Jest uprawnionym to, żeby składa protesty. Wszyscy musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, co było przyczyną takiej liczby głosów nieważnych. Wyborcy powinni sięgnąć do analiz i wyrobić sobie opinię jak działa ich głos. Głos to rodzaj umowy. Na końcu, gdy kurz opada, trzeba dać wiedzę ludziom, co się dzieje z głosem. Czasem głosów nieważnych było do 20%. Dobrze by było zobaczyć jaki charakter nieważności one zawierały, żeby zachęcić ludzi do większej frekwencji. Nie ma nic złego w sprawdzaniu głosów. W poprzednich wyborach równolegle do komisji staraliśmy się zliczać głosy. Teraz ruch kontroli był mniej zorganizowany. Te czynności, które pokazują troskę o każdy głos, są uprawnione. Moje przemyślenie dotyczące tych głosów nieważnych, o ile nie będziemy znali charakteru nieważności, sprowadza się do JOW-ów. Wiele osób uznało, że kandydaci nie spełniają ich kryteriów.
Dlaczego nikt nie pochylił, się nad wielką liczbą nieważnych głosów w okręgu, w którym startował Stanisław Kogut? Tam był chyba rekord liczby głosów nieważnych.
- Pochylono się nad nieważnością tam, gdzie to mogło rozstrzygnąć. Tu ilość głosów nieważnych nie byłaby wystarczająca, żeby wzruszyć wynik. Takie protesty miały uprawnienie składać wszystkie komitety.
Opinia części opozycji jest taka, że te decyzje Sądu Najwyższego mają uwiarygodnić przed TSUE zmiany w polskim sądownictwie. Co pan o tym sądzi?
- Było mi przykro, że natychmiast Grzegorz Schetyna zażądał obecności przedstawicieli z zagranicy. Ta domena „ulica i zagranica” na obalenie demokratycznego rządu się dalej odbija. To dezawuuje państwo polskie. Jest mi przykro. Nie ma powodu, żeby nie ufać rozstrzygnięciu, nawet jakby ono było nowe, wnosiło zmianę rozstrzygnięcia. Nie wiem co mogło przyświecać panu Schetynie. Nie udało się skutecznie wprowadzić do lokali wyborczych monitoringu. Był przepis, że każdy wyborca mógł oglądać przebieg liczenia głosów. Nie udało się to przez technologię. Tak duża ilość sprzętu informatycznego musiałaby być użyta, że to przerastało możliwości technologiczne dostawców.
Kto ma rację w sporze o lokalizację nowego mostu na Dunajcu w Nowym Sączu? Inną lokalizację proponuje prezydent Handzel, inną jeden z największych sądeckich przedsiębiorców, który wspiera PiS. Inwestorem jest województwo małopolskie.
- Całe szczęście, że jest dystans do ostatecznej koncepcji. Ja przyjmuję z uwagą argumenty wszystkich stron. Nie chcę rozstrzygać, nie wyrażam swojej opinii. Przeprawa powinna wypełnić wszystkie oczekiwania i brać pod uwagę aspekty gospodarcze, otwarcia regionu. Tam są tysiące parametrów do uwzględnienia. Mam nadzieję, że wszystkie zostaną zważone. To też decyzja o charakterze sprzyjającym gospodarczo określonym terenom i mieszkańcom. Nie gniewam się. Beneficjentami dobrze działającego państwa stają się setki tysięcy osób. Czasem są uciążliwości wysiedleń, znoszenia hałasu, ale rośnie w cenę grunt przylegający do tych dróg. To dobra wiadomość. Rozmawiałem z ministrem Kwiecińskim na temat tego mostu. Jest dobra wiadomość. Chcemy wybudować most w 4 lata. Zróbmy wszystko, żeby on powstał.
Prezydent Handzel mówi, że przedsiębiorca forsując swój pomysł, chce uzbroić własne tereny i zapewnić sobie dojazd do działek. Z drugiej strony słyszymy, że koncepcja prezydenta uwolni dla deweloperów nowe grunty. Co powinien zrobić marszałek?
- Ja mu współczuję tej decyzji. Jak popatrzymy na mapę, uważam, że im więcej infrastruktury, tym więcej uruchomionego terenu. Inną logiką jest kwestia odległości przepraw na Dunajcu, inną logiką jest przejazd z Nowego do Starego Sącza. Działania od strony północnej dla Nowego Sącza poprawiły jakość komunikacji. Dalej trwają remonty w centrum. Ostatnią fazę drogi do studia musiałem przebiec, żeby zdążyć na rozmowę. Wiele się dzieje. Kontrowersje szybko rozstrzygniemy. Nie przywołujmy przedsiębiorców, którzy dają pracę i nie stawiajmy ich po przeciwnej stronie jakiejś decyzji. Po drugiej stornie też są osoby związane z trybem podejmowania decyzji.
Jak pan przyjmuje dyskusję o opłacie kongestyjnej dla sklepów wielkopowierzchniowych? Chodzi o sklepy, których funkcjonowanie wpływa na środowisko, na przykład tworzą się korki. Minister Emilewicz mówi, że to póki co szerokie dyskusje. To by miało sens?
- Mamy dobry projekt. Poczekajmy na rozstrzygnięcie TSUE. To najlepszy dokument, jaki mógł być.
Czyli podatek od sprzedaży?
- Tak. On jest napisany najlepiej jak można. Sąd UE uznał, że nie ma naruszenia zasad o pomocy publicznej. TSUE ma wąskie pole do rozstrzygnięcia. Ono będzie na korzyść Polski.